piątek, 16 listopada 2018

Placki pancakes z twarogiem


Pankejki z twarogiem



placki z serem twarogowym




Kiedyś uważałam, że syrop klonowy jest mi zbędny, bo do słodzenia używałam cukru lub jego zamienników oraz miodu. Muszę jednak przyznać, że pankejki z syropem klonowym smakują najlepiej.
Przedstawiam Wam przepis na placki pancakes z twarogiem.


Pankejki z twarogiem - składniki

2 szklanki maki,
3 łyżeczki cukru waniliowego,
2 jajka,
1,5 szklanki mleka,
250 g chudego twarogu,
1 łyżka oleju,
1,5 łyżki sody.

Przygotowanie pancakes z twarogiem



Oddziel żółtka od białek.

Rozgnieć twaróg z żółtkami.

Dodaj olej, mleko, mąkę, sodę i wymieszaj. 
 
pankejki twarogowe


Ubij białka na sztywną pianę i delikatnie połącz z masą twarogową.

Smaż po obu stronach na rozgrzanej patelni bez tłuszczu.



Smacznego!

środa, 14 listopada 2018

Trzy pomadki ochronne: miętowa z peelingiem Sylveco, kojąca i odżywcza Vianek

pomadka ochronna odżywcza

Jakiś czas temu, przeglądając mojego bloga zauważyłam, że nie ma na nim recenzji miętowej pomadki z peelingiem Sylveco, którą już dawno planowałam napisać. Dziś nadrabiamić zaległości, a przy okazji opisać, jak sprawdzają się u mnie dwie pomadki ochronne Vianek: kojąca i odżywcza.


pomadka Sylveco

Sylveco pomadka z peelingiem miętowa 

 

Odżywcza pomadka Sylveco z peelingiem nie do końca mi pasowała. Trafiała na duże kawałki zbrylonego cukru, przez co  gdy ją używałam, zdarzały się momenty, w których jedynie ostro drapała, a w ogóle nie pielęgnowana ust.
Nie byłam zadowolona z tak dużej ilości cukru na ustach, mimo to postanowiłam  dać szansę miętowej pomadce z peelingiem tej samej marki. Ucieszyło mnie, że pomadka zamiast cukru zawiera bardziej bezpieczny dla zębów ksylitol.
Ze względu na zawartość miętowego olejku, postanowiłam zaopatrzyć się w tą pomadkę latem. Mięta działa odświeżająco i chłodząco, idealnie nadawała się więc na  ciepłą porę roku. 

Sylveco Miętowa pomadka z peelingiem – składniki

 

Olej słonecznikowy, wosk pszczeli, ksylitol, oliwa z oliwek, olej rycynowy, masło karite (Shea), witamina E, wosk carnauba, olejek miętowy.

Miętowa pomadka z peelingiem - opinia

 

Kryształki cukru są bardziej drobne niż w pomadce odżywczej, przez co peeling jest bardziej delikatny i przyjemny. W największe upały zdarzało się jednak, że kryształki się rozpuszczały. Na peeling nie mogłam wtedy liczyć ale, na przyjemne odświeżenie i odżywienie skóry owszem.
Polubiłam tą pomadkę i na pewno będę po nią jeszcze sięgać. Nadaje się nie tylko na lato.
Plusem jest też jej duża wydajność. 

O pozostałych pomadka Sylveco możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich wpisów (zatytułowanym: Pomadka Sylveco - brzozowa,rokitnikowa, czy z peelingiem)



pomadka odżywcza Vianek

 

Vianek pomadka ochronna odżywcza

 

Pomadka ochronna odżywcza Vianek (w kolorze pomarańczowym) ma mnóstwo naturalnych składników  takich jak oleje oleje (z pestek moreli, rokitnikowy, sojowy, jojoba), wosk pszczeli, masła (kakaowe, shea) oraz kompozycję zapachową, która ma przypominać mango i brzoskwinie.

Vianek pomadka odżywcza - składniki

 

Olej sojowy, olej rokitnikowy, olej jojoba, olej z pestek moreli, wosk pszczeli, masło karite (Shea), masło kakaowe, lanolina, wosk carnauba, kompozycja zapachowa.

Pomadka odżywcza Vianek - opinia

 

Pomadka odżywcza Vianek pozostawia na ustach delikatną natłuszczającą warstwę, która sprawia, że skóra staje się bardziej elastyczna i odporna na czynniki zewnętrzne. Spełnia swoją rolę. 

Zapach jest przyjemny, słodki, owocowy,  dosyć intensywny. 

Zauważyłam, że pomadka bardzo szybko się zużywa. Już po kilku dniach używania stała się znacznie krótsza, ale też i cieńsza niż była na początku.
Przypuszczam zatem, że choć nie muszę często jej nakładać, szybko ją zużyję.

Vianek kojąca pomadka

Vianek Kojąca pomadka ochronna

 

Kojąca pomadka ochronna Vianek (fioletowa) również zawiera wartościowe składniki. Od wersji odżywczej różni się między innymi zawartością skwalanu. Dodatkiem jest kompozycja zapachowa, o której producent twierdzi, że ma apetyczny zapach i smak winogron.

Vianek pomadka kojąca - składniki

 

Olej sojowy, skwalan, Olej sezamowy, olej jojoba, wosk pszczeli, masło karite (Shea), masło kakaowe, lanolina, wosk carnauba, kompozycja zapachowa.

Pomadka kojąca Vianek - opinia

 

Choć, jak już wspominałam, według producenta pomadka ma apetyczny zapach, moim zdaniem jest on sztuczny i zupełnie nie nadaje się do produktu do ust.
Zapach przypomina kompozycję, która znajduje się w produktach Biolaven, które pachną winogronami i lawendą. Zapach pomadki jest niestety bardziej ostry. 

Druga, chyba jeszcze bardziej istotna wada, to działanie pomadki. Szybko znika z ust,  po 30 minutach od nałożenia, skóra ust jest już sucha i nieprzyjemnie szczypie podczas napinania, np. gdy się uśmiecham.
Ta pomadka jest dla mnie rozczarowaniem.

Osobom, które nie lubią sztucznych zapachów w pomadkach polecam mój przepis na pomadkę czekoladową.

piątek, 9 listopada 2018

14 sposobów na to jak pozbyć się chandry i przetrwać jesień w dobrym nastroju




Przez wiele lat, gdy przychodziła jesień, a szczególnie w momencie gdy przez przechodziliśmy na czas zimowy i dzień stawał się bardzo krótki, twierdziłam że mogłabym zapaść w zimowy sen. Nie jestem susłem czy świstakiem, musiałam więc znaleźć inny sposób, aby wbrew smętnej pogodzie uniknąć chandry i przetrwać jesień w dobrym nastroju.


1. Wyjdź na spacer

Norweskie przysłowie mówi "nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania".  Całkowicie się z tym zgadzam. Nawet jeśli pogoda nie zachęca do spacerów, wychodzę przynajmniej na 20 minut i zawsze po takim spacerze mam więcej energii. Warto się przekonać.

Znajdź sposoby na brak słońca 

 


2. Pamiętaj o witaminie D

Nawet najpogodniejszą jesienią przebywając w naszej strefie graficznej nie dostarczysz swojemu organizmowi wystarczającej ilości witaminy D. O suplementacji możesz poczytać w jednym z moich poprzednich postów (Witamina D3K2).



3. Wybierz odpowiednie żarówki

Pewnie wiesz, że istnieje coś takiego jak światłoterapia (fototerapia), czyli leczenie światłem. Służą do tego specjalne lampy.
W domu warto wyposażyć się żarówki których światło jest podobne do barwy światła naturalnego. O tym świadczy oznaczenie Ra, współczynnik od 0 do 100, informujący jak blisko naturalnych barw są barwy przedmiotów w  sztucznym świetle żarówki. Najwyższy współczynnik oddawania barw (Ra=100) ma światło dzienne czyli słoneczne. Zatem im bliżej 100, tym światło bardziej przypomina naturalne.



4. Stwórz muzyczna playlistę

Możesz skomponować przygotować sobie samodzielnie zestaw ulubionych przebojów, kawałków z ulubionego gatunku muzycznego albo poszukać gotowej palylisty w internecie. Na YouTube jest ich mnóstwo. U mnie na poprawę humoru najlepiej działa muzyka reggae i muzyka irlandzka :)


5. Poćwicz

Podobno sport jest czynnością, która pozwala uwolnić najwięcej endorfin, a ten stan utrzymuje się nawet kilka godzin po zakończonym wysiłku. Ja widzę jeszcze inne korzyści, zdobyta podczas jesiennych ćwiczeń dobra figura  i kondycja przydadzą się wkrótce, w karnawale.


6. Jedz jesienne przysmaki

Pisząc jesienne przysmaki, mam na myśli jabłka które są w tym okresie najsmaczniejsze, dynie orzechy, kasztany i oczywiście wspaniałe grzyby.

7. Zapisz się na kurs lub dołącz do jakiejś grupy

Wykorzystaj ten czas z korzyścią dla siebie lub innych. Może potrzebujesz wziąć jakieś lekcje, uczestniczyć w terapii grupowej, ciekawych zajęciach albo sprawdzisz się jako wolontariusz.

8. Udzielaj się towarzysko i poszukaj wsparcia u bliskich

Spotykaj  się z ludźmi którym ufasz, przy których czujesz się swobodnie.



Doceń kolory

9. Kolory w domu

Gdy za oknem szaro, rozwesel wnętrze swojego mieszkania. Pomyśl o kolorowych dodatkach, mogą to być obrusy, poduszki, kolorowe narzuty, czy kwiaty.

10. Kolory na sobie

Ubieraj się kolorowo. Jeśli nie lubisz kolorowych ubrań, załóż kolorowe dodatki, bransoletkę, apaszkę lub skarpetki które ożywią twój strój.

11. Znajdź swój sposób na odprężenie

Znajdź swój sposób na odprężenie, może to być na przykład  rysowanie, kolorowanie, czytanie książek.

12. Zaplanuj coś miłego

W każdym miesiącu zaplanuj sobie coś miłego, na co będziesz czekać z radością. Może to być na przykład wyjście ze znajomymi, wizyta w operze, koncert, wyjazd jakieś ciekawe miejsce.

13. Pomyśl o wakacjach

Wyjazd na wczasy, to najmilszy czas w roku. Pracując na etacie mamy najczęściej jednorazowo jedynie dwa wolne tygodnie. Dlatego ten czas jest wyjątkowo cenny. Przyjemnie jest powspominać ostatnie wakacje, i poprzeglądać zdjęcia. Jeszcze milej jest zastanowić się nad  spędzeniem następnego urlopu.

14. Zrób coś dla siebie

Zadbaj o siebie, zrób coś fajnego z włosami, wybierz się do kosmetyczki, weź relaksująca kąpiel, pójść na basen.

Mój tegoroczny sposób na przetrwanie jesieni w dobrym nastroju

Ja w tym roku połączyłam kilka z tych punktów i zapisałam się na kurs tańca  Już teraz widzę że to był świetny pomysł i doskonały termin żeby właśnie w takim kursie uczestniczyć. Listopad mija mi zupełnie inaczej, do Sylwestra będę już po kursie, więc w karnawale będę mogła wykorzystać nowe umiejętności.
Ostatnio dołączyłam też do wyzwania, dzięki któremu nauczę się jak zakodować stronę internetową. Kurs dopiero przede mną, cieszy mnie zdobywanie nowych umiejętności.


Odczarowuję smętny listopad. Co wam najlepiej pomaga? Podzielcie się swoimi sposobami na poprawę nastroju. 

środa, 7 listopada 2018

Naturalne antybiotyki według książki Zbigniewa T. Nowaka „Antybiotyki z apteki Pana Boga"




Od syntetycznych leków zdecydowanie wolę te, których dostarcza nam natura, dlatego ciekawią mnie książki o naturalnych sposobach leczenia. Tym razem sięgnęłam po książkę „Antybiotyki z apteki Pana Boga" Zbigniewa T. Nowaka.
Książka zawiera mnóstwo wcześniej przeze mnie nie spotykanych przepisów na lecznicze mikstury między innymi z: babki lancetowatej, chrzanu pospolitego, dziewanny, goździkowca korzennego, jeżówki purpurowej, propolisu, bzu czarnego, czosnku pospolitego, cebuli jadalnej, a nawet róży.

Antybiotyki

W pierwszym rozdziale autor przedstawia historię antybiotyków. Opisuje nadzieje jakie wiązała z nimi medycyna, a także obawy jakie miał nawet sam odkrywca pierwszego antybiotyku – Alexander Fleming.

W książce nie ma źródeł danych statystycznych, ale sama zainteresowałam się tematem i poszperałam w internecie. Oto co znalazłam na stronie Biura Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce: «“Coraz trudniej jest leczyć pacjentów, u których stwierdzane są zakażenia, ponieważ oporność na działanie antybiotyków, a co gorsza nawet antybiotyków ostatniej szansy, systematycznie wzrasta. Zważywszy, że proces opracowywania nowych antybiotyków przebiega bardzo powoli, wkrótce możemy nie mieć możliwości skutecznego leczenia zakażeń dróg oddechowych, moczowych, krwi czy skóry, które mogą stać się śmiertelne”, twierdzi dr. Nedret Emiroglu, Dyrektor ds. Chorób Zakaźnych, Bezpieczeństwa Zdrowia i Środowiska w Europejskim Regionie WHO. »

Zbigniew T. Nowak zwraca uwagę na rozsądne stosowanie antybiotyków, zgodne z zaleceniami lekarza. Choć wydają się one oczywiste, taka edukacja jest bardzo ważna. Mnóstwo ludzi przerywa antybiotykoterapię na własną rękę, czy popia tabletki innymi napojami niż woda.

A tak na marginesie, zlecił Wam kiedyś lekarz zrobienie antybiogramu zanim przepisał antybiotyk? Jest to badanie, które pozwala na dobranie odpowiednich antybiotyków.


Naturalne antybiotyki


W książce opisanych jest 20 naturalnych produktów, głownie roślin, które pomagają w walce z bakteriami, wirusami i grzybami. Wymienione są tam takie dolegliwości jak: zapalenie gardła, zatok, płuc, ucha środkowego, oskrzeli, migdałków podniebiennych, angina, chrypka, grypa, przeziębienie, katar, kaszel, pleśniawki jamy ustnej, czyraki, trądzik, opryszczka, grzybica i inne.

Każdemu z naturalnych leków poświęcony jest osobny rozdział. Znajdziemy w nim zdjęcia, historię stosowania razem z wieloma ciekawostkami oraz szczegółowe przepisy na łatwe do wykonania lecznicze specyfiki.

Wielką zaletą książki jest to, że domowe leki możemy przygotować z bardzo łatwo dostępnych składników, przeważnie z ziół, olejów, olejków, miodu i wody.

Propolis - przepisy

 

Dzięki książce poznałam przepisy na wykorzystanie propolisu (kitu pszczelego), który jako jedyny potrafi skutecznie zapobiec u mnie rozwojowi infekcji gardła.
Teraz będę mogła samodzielnie przyrządzić leczniczy specyfik, również i taki, który nie zawiera spirytusu.

Róża

 

Każdego dnia,  stosując hydrolat,  utwierdzam się w przekonaniu, że woda różana działa znakomicie na cerę. Dopiero w książce „Antybiotyki z apteki Pana Boga" dowiedziałam się, że olejek różany oraz domowe leki z płatków róż pomagają pozbyć się wielu problemów zdrowotnych.




Takich ciekawostek w książce „Antybiotyki z apteki Pana Boga" jest mnóstwo, dlatego zdecydowanie warto mieć ją w domowej biblioteczce.

Dzięki tej lekturze dowiedziałam się także, że wkrótce, 18 listopada, kolejny Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach. Jeśli chcecie pogłębić swoją wiedzę na ten temat zajrzyjcie na www.antybiotyki.edu.pl.

sobota, 3 listopada 2018

Kremy nawilżające Ava Relipidium + hit czy kit



Sezon grzewczy jest bardzo niekorzystny dla skóry, szczególnie suchej. Przez lata szukałam kremu, który będzie trwale nawilżał skórę.
Dotychczas używane przeze mnie kremy nawilżające w ciągu dnia traciły swój efekt. Po kilku godzinach cera stawała się sucha i szorstka, a makijaż z biegiem czasu wyglądał wyglądał coraz gorzej.
W nocy nie było lepiej. Kładłam się spać z nawilżoną cerą, a wstawałam z suchą. i napiętą. Postanowiłam przerzucić się na bardziej tłuste kremy i masła. Efekt był lepszy, ale kremy te mają też wady, które nie dla każdego są do zaakceptowania. Wchłaniają się bardzo długo, przez co nocą sprawiają, że kremy wyciera się w poduszkę, a w dzień skóra mocno się świeci.

Kremy nawilżające Ava Relipidium - dermokosmetyki


Nie dałam za wygraną i postanowiłam w tym roku wypróbować czegoś nowego. Wybrałam kremy nawilżające serii Relipidium ® + Ava. Kremy należą do dermokosmetyków. Ich bazą jest masło shea, a prócz niego zawierają między innymi mleczko z bawełny, skwalan, olej z awokado i hydrolizowany wyciąg z drożdży.


Kremy Ava, Relipidium +, Dzienna stymulacja - krem nawilżający na dzień

 


Krem Relipidium + na dzień ma za zadanie uzupełnić niedobór ceramidów w skórze, wzmocnić płaszcz lipidowy i ochronić przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Efektem ma być wygładzenie skóry i spłycenie zmarszczek. Brzmi jak idealny krem na sezon jesienno-zimowy, prawda?

Krem znajduje się w tubce, zapakowany jest do kartonika. Po otwarciu możemy używać go przez pół roku. Ma bardzo delikatny, lekko cytrusowy zapach.

Opinia o kremie

 

Konsystencja kremu jest lekka, dzięki czemu łatwo się on rozprowadza. Przyglądając się tej konsystencji sądziłam, że krem będzie działał jak inne lekkie kremy, i nie ochroni skóry przed utratą wody. Okazało się, że jest inaczej. 

Mimo, że produkt szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej błyszczącej warstwy, tworzy w pewien sposób ochronną powłokę, która pozostaje na skórze przez cały dzień.To prawdopodobnie zasługa masła shea.
 
Nie ma filtra SPF, ale w moim przypadku nie jest to wadą, ponieważ filtr mam w produktach do makijażu. Krem dobrze współgra z podkładem. Dzięki temu, że szybko się wchłania, nie sprawia problemów przy nakładaniu make-up'u.

Krem na dzień - działanie 


Na opakowaniu widnieje informacja na temat badań przeprowadzonych na grupie ochotniczek. W badaniach stwierdzono, że krem powoduje:
- redukcję zaczerwienia i podrażnień,
- przeciwdziałanie oznakom starzenia,
- ochronę przed czynnikami zewnętrznymi,
- głębokie nawilżenie,
- przyspieszoną regenerację.

Odczułam te zmiany na swojej skórze. Pierwszy efekt, który mnie ucieszył to zmniejszenie zaczerwienienia. Na delikatnej, naczynkowej cerze, takiej jak moja, bardzo szybko widać skutki niskiej temperatury, wiatru, czy spadku wilgotności powietrza. Odkąd zaczęłam używać kremu moja cera wyraźnie pod tym względem się uspokoiła.
Zmniejszyło się również napięcie i ściągnięcie skóry, które powodowało pieczenie i podkreślało zmarszczki.




Ava, Relipidium® +, Nocna rekonstrukcja - krem nawilżający na noc

 

Konsystencja i zapach obydwu kremów są bardzo podobne.
Wersja na noc, ma działać przeciwzmarszczkowo, redukować podrażnienia i zaczerwienienia oraz zapobiegać odczuciu ściągniętej skóry.

Opinia o kremie

 

Krem polubiłam od pierwszego użycia. Jest to pierwszy produkt, którego efekty czuję do rana, bez względu na warunki w jakich śpię. Nawet przy włączonym ogrzewaniu moje cera jest rano gładka i jędrna. Jest to mój krem nr 1 na noc dla suchej skóry.


Podsumowanie

Jestem bardzo zadowolono z kremów serii Relipidium +. Są bardzo wydajne. Jedna tubka ma 50 ml. Kupione teraz, z pewnością posłużą do końca zimy. 

Zdecydowanie mogę nazwać je moim hitem. 
 
Cenę oraz szczegóły składu znajdziecie między innymi na stronie producenta – tutaj link do całej serii Relipidium

poniedziałek, 29 października 2018

Pasta do kanapek z dyni, tahini i suszonych pomidorów

pasta z dyni


Dziś propozycja sezonowa, czyli pasta do kanapek z dyni. Dodatkami są tahini, czyli masło sezamowe, oraz suszone pomidory.
Mając zapas purée z dyni, pastę do kanapek możemy jeść przez cały rok.

Składniki pasty z dyni

 

- 500 g dyni,
- 3 łyżki tahii,
- 5 suszonych pomidorów
- 1/2 łyżeczki soku z cytryny,
- do smaku: sól, gałka muszkatołowa.

pasta z dyni i pomidorów

Jak przygotować pastę z dyni na kanapki

 

Zaczynam od przygotowania purée na parze. Mam do tego specjalny garnek, ale bez problemu możesz użyć sitka lub durszlaka.

1. Obierz dynie i pokrój w kostkę.
2. Gotuj dynię do miękkości (około 15 min).
3. Miękką dynię odstaw do odparowania i odsączenia.
5. Przełóż dynię do blendera i zmiksuj z pozostałymi składnikami.
Gotowe.

Z czym podawać:

Pasta z dyni bardzo dobrze smakuje z czerwoną papryką, natką pietruszki, kiełkami lub inną zieleniną.
Smacznego :)