poniedziałek, 4 września 2017

Tołpa dermo body cellulite (globalne serum antycellulitowe 360 °) hit czy kit

antucellulitowe
Od lat nie używałam kosmetyków marki Tołpa. W tym czasie firma bardzo poszerzyła asortyment, ale choć kosmetyki tej marki spotykałam na półkach z tymi naturalnymi, ilekroć sięgnęłam po coś Tołpy, okazywało się, że skład nie należał do najlepszych. Niedawno, zachęcona dobrymi opiniami postanowiłam sprawdzić jak zadziała na mnie Tołpa dermo body cellulite (globalne serum antycellulitowe 360 °).

Pierwsze wrażenie

- opakowanie – wykorzystany został każdy centymetr opakowania, na zewnątrz znajduje się dokładny opis z miniporadnikiem, natomiast czytając co jest napisane wewnątrz, uzyskamy jeszcze więcej wiedzy, w tym jakie kosmetyki i zabiegi stosować, jakie są stopnie zaawansowania cellulitu; mamy także obrazki, które ukazują jak wykonywać masaż przy użyciu preparatu,
- pojemnik – buteleczka z pompka, jest to duże ułatwienie przy nakładaniu kosmetyku,

kosmetyki tołpa
 

Analiza składu

Aqua
Steareth-20 - substancja myjąca,
Hydroxyethyl Urea - pochodna mocznika, humektant - substancja zapobiegająca wysychaniu kosmetyku oraz krystalizacji przy ujściu butelki, na skórze pełni działanie nawilżające oraz pełni działanie keratolityczne (złuszcza zrogowaciały naskórek),
Peat Extract - ekstrakt z torfu,
Propylheptyl Caprylate – emolient,
Euglena Gracilis Extract – ekstrakt z alg,
Betaine (betaina)- humektant, działa nawilżająco, zwiększa elastyczność skóry, łagodzi podrażnienia,
Parfum - substancje zapachowe,
Caffeine – kofeina,
Glaucium Flavum (Leaf) Extract (ekstrakt z siwca żółtego) - środek rozkurczowy i uspokajający,
Phyllacantha Fibrosa Extract – ekstrakt z alg,
Commiphora Mukul Resin Extract – lepka żywica gumowa z drzewa mukul, popularny w Indiach środek odchudzający,
Coleus Forskohlii Extract – ekstrakt z pokrzywy indyjskiej,
Dipropylene Glycol – humektant, wspomaga działanie konserwujące, na skórę dziła nawilżająco,
C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (modyfikowany polimer akrylowy) – zagęszczacz, stabilizator emulsji, chroni przed rozwarstwianiem, przedłuża trwałość kosmetyków,
Sodium Hydroxide (wodorotlenek sodu ) - regulator pH,
Hydroxyethylcellulose - zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu,
Disodium EDTA – konserwant, może podrażniać skórę i błony śluzowe , nie powinny go stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią,
Phenoxyethanol – konserwant,
Caprylyl Glycol – emolient.


Moja opinia

- kosmetyk ma dziwną konsystencję, dosyć wodnistą; łatwo się rozprowadza, ale jest przy tym nieprzyjemny, bardzo lepki,
- drugą jego wadą jest wydajność, bardzo szybko ubywa,
- nie przyniósł żadnych pozytywnych efektów.
- zapach – tutaj nie mam pochwał, długo zastanawiałam się co mi przypomina, teraz jestem pewna, że przypomina mi zapach rozrobionej farby do włosów, dla mnie jest on nieprzyjemny. Moim zdaniem, jeśli kosmetyk jest perfumowany (jak ten) to powinien pachnieć, a jeśli śmierdzi, to lepiej było tych perfum nie dodawać. 

Podsumowanie


Jakiś czas temu używałam żel Nivea, i mimo że nie robiłam dodatkowego masażu, skóra była bardziej jędrna, efekty były widoczne po każdym użyciu. W tym wypadku, mimo codziennego stosowania i intensywnego masażu, po 2 tygodniach nie ma żadnego rezultatu. Na odchudzaniu mi nie zależało, nie mam potrzeby schudnąć, odżywiam się dobrze i regularnie ćwiczę, tak samo było podczas używania serum, mogę więc stwierdzić że dla mojej skóry nie zrobiło ono niestety nic. Być może dla osób u których cellulit tworzy się z innych przyczyn, to serum jest skuteczne, w moim przypadku niestety nie.
Standardowa cena serum to około 70 zł, ja w promocji zapłaciłam 40 zł.

23 komentarze:

  1. Tego go miałam, też nie zauważyłam żadnego efektu, ale może musiałabym zużyć kilka opakowań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam tak kiedyś z innymi kosmetykami i więcej nie będę, bo po dwóch opakowaniach nadal efektów nie było ;)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie dało efektów. Do tanich jednak nie należy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie działa tak jak by się człowiek spodziewał, niezbyt fajny zapach i cena nie jest niska, ja się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardziej to mnie kusi ten żel Nivea, o którym piszesz. Jak się dokładnie nazywa? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nivea Q10 Plus Goodbye Cellulite, ostatnio ciężko go znaleźć, ale może Tobie się uda.

      Usuń
    2. Będę na niego polować :)

      Usuń
  5. Lubię kupować kosmetyki w promocyjnych cenach. Z Tolpa mam żel myjący do twarzy w zapasie. Pozdrawiam i obserwuję bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że serum kupiłam po niższej cenie niż standardowa, inaczej na pewno o wiele bardziej bym żałowała (choć i ta cena niska nie była).

      Usuń
  6. Jakiś czas temu chciałam kupić krem z tej firmy ale czytając opinie zrezygnowałam. Bo do tanich nie należy. Dzięki Twojej opinii tego też nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie dla mnie nie zdaje sprawy :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/koszula-czy-sukienka-dwa-lata-blogowania.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam inny żel antycellulitowy z Tołpy i bez szału. Po tego na pewno nie sięgnę, tym bardziej, że nawet na promocji jest drogi...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wierzę aby jakikolwiek produkt zmniejszył widoczność cellulitu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten miał niby szerokie działanie... ale nie w moim przypadku.

      Usuń
  10. Hello, I think your site might be having browser compatibility issues.
    When I look at your website in Ie, it looks fine but when opening
    in Internet Explorer, it has some overlapping. I just wanted to
    give you a quick heads up! Other then that, fantastic blog!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też go miałam i mam takie smo zdanie szkoda, że nie przeczytałam wczesniej :<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.