czwartek, 30 listopada 2017

Oliwka magnezowa - naturalny dezodorant bez aluminium



dezodoratn bez aluminium

Odkąd pojawiły się badania na temat szkodliwości parabenów i aluminium, zwrócono szczególną uwagę na dezodoranty i antyperspiranty. Parabeny (powszechnie stosowane w kosmetykach konserwanty) wykryto bowiem w nowotworowej tkance piersi (tutaj znajdziecie publikację na ten temat - ”Concentrations of parabensin human breast tumours"), a w ubiegłym roku powstała publikacja naukowa dotycząca badań, które potwierdzają, że chlorek glinu wspomaga proces powstawania nowotworów w komórkach gruczołu sutkowego ("Aluminium chloridepromotes tumorigenesis and metastasis in normal murine mammarygland epithelial cells").
Ałun, który jest reklamowany jako bezpieczna naturalna alternatywa dla antyperspirantów zawierających aluminium, w rzeczywistości jest wytwarzany w laboratoriach chemicznych jak każdy inny dezodorant, a głównym jego składnikiem są związki glinu, czyli aluminum.

Oliwka magnezowa

Od wielu miesięcy, jako dezodorantu, używam oliwy magnezowej, i na niej chcę się tym razem skupić. Olej magnezowy, prócz tego, że może być  używany jako skuteczny i bezpieczny dla organizmu dezodorant mineralny, ma dodatkową zaletę - dostarcza cennego magnezu, którego przyswajalność przez skórę jest zdecydowanie lepsza niż w pożywieniu.
Dezodorant w postaci oliwki magnezowej możemy przygotować samodzielnie mieszając chlorek magnezu z czystą wodą (najlepiej destylowaną) lub kupić gotowy już produkt. Ja dotychczas wybierałam wersję drugą, ale niewykluczone, że w przyszłości sama przygotuję taką oliwkę.

Jak używać oliwy magnezowej

Nazwanie tego preparatu oliwą może być mylące, bo w rzeczywistości nie ma w nim oleju, ale po rozsmarowaniu na skórze można wyczuć tłustawy poślizg.
Płyn nie ma zapachu ani koloru, zatem jest zupełnie neutralny. Wystarczy spryskać nim skórę i w miarę potrzeb delikatnie wsmarować. Nie zaleca się używania bezpośrednio po depilacji. Używanie na  podrażnioną skórę powoduje lekkie szczypanie, wrażenie to ustępuje po 2 minutach i nie powoduje żadnych dalszych reakcji.

 
olej magnezowy

Zastosowanie oleju magnezowego

Oliwka magnezowa działa antyseptycznie i przeciwzapalnie. Można ją stosować na kilka sposobów.

Naturalny dezodorant pod pachy

Należy mieć na uwadze, że dezodorant to nie to samo co antyperspirant. Nie blokuje on ujścia gruczołów potowych, a jego zadaniem jest niwelowanie nieprzyjemnego zapachu potu. Tą rolę oliwa magnezowa spełnia znakomicie. Dla większej wiarygodności dodam, że używa jej z powodzeniem już kilka osób w mojej rodzinie i gdyby się nie sprawdzała, to z pewnością nie było by tego wpisu, ponieważ mam bardzo wrażliwy węch ;)

Dezodorant do stóp

Wystarczy spryskać i wsmarować w stopy.

Mgiełka do ciała

Jako mgiełki do ciała należy stosować jak zwykłą oliwkę do ciała w spray'u.

Olejek do masażu relaksującego

Spryskać ciało lub polać dłonie i wmasować w ciało od kostek w kierunku serca.

Preparat na bolące mięśnie

Wmasowany olejek pomaga na zmęczone, obolałe mięśnie, a także na zmęczenie po wysiłku.

Moczenie stóp

Do ciepłej wody wsypać 2 łyżki chlorku magnezu lub wlać odpowiednią temu ilość oliwki magnezowej i moczyć stopy przez ok. 20 minut.

Relaksująca kąpiel

Do ciepłej wody wsypać 2-3 szklanki chlorku magnezu i pozostać w wannie przez około 25 minut.

Oliwa magnezowa Laboratorium Cosmeceuticum

Używana przeze mnie oliwa znajduje się w butelce o pojemności 100 ml z atomizerem. Jest to dobry produkt dla osób, które chcą zacząć stosować oliwki magnezowej jako dezodorantu. Zawartość chlorku magnezu wynosi 40 %. Na nalepce mamy wszystkie niezbędne informacje. W składzie nie ma żadnych dodatkowych substancji (INCI: Aqua, Magnesium Chloride). Butelka na pewno posłuży mi do dalszego użycia, gdy będę samodzielnie przygotowywać oliwę magnezową.

Do tematu naturalnych dezodorantów oraz zapotrzebowania na magnez z pewnością będę jeszcze wracać.

niedziela, 26 listopada 2017

Jak dbać o włosy zimą - moje sposoby



Wahania temperatury, suche powietrze w pomieszczeniach, mróz i śnieg na zewnątrz oraz nakrycia głowy, powodują, że nasze włosy zimą kiepsko się układają, przetłuszczają, puszą, a przy tym stają się słabsze i bardziej łamliwe. Jak pielęgnować włosy zimą i jak wygląda moja pielęgnacja, opiszę w dzisiejszym poście.
 

Czapka, a fryzura zimą

Czapka, przez wiele pań nielubiana za to że często psuje nam fryzurę, robi naszym włosom zdecydowanie więcej dobrego niż złego. Pomijając pozytywne skutki dla całego organizmu, przede wszystkim zabezpiecza cebulki włosów przed przemrożeniem i uszkodzeniem, co w konsekwencji mogłoby prowadzić do wypadania.

czerwona czapka wełniana

Staram się wybierać luźniejsze czapki, pod którymi schowam więcej włosów. Taki wybór zmniejsza również ryzyko przyklapnięcia włosów u nasady. Preferuję płaszcze zimowe z kapturem, dzięki temu, na większe wyjścia, kiedy zależy mi, aby fryzura wyglądała nieskazitelnie, nie wychodzę z gołą głową, a zakładam szeroki kaptur. Na co dzień, gdy mam długie włosy zazwyczaj je związuję, w sposób, dzięki któremu łatwo mogę zmieścić je wewnątrz nakrycia głowy. Wybieram czapki z naturalnej włóczki, które pozwalają skórze głowy oddychać. Aby uniknąć pojawienia się łupieżu, pamiętam o odpowiednio częstym praniu czapki. 

Elektryzowanie włosów zimą

Elektryzowanie włosów, to zimą częsty problem. Jest kilka sposobów, by je ograniczyć:
- zamiast plastikowych szczotek, czy grzebieni, wybieram drewniane,
- czapki piorę z płynem do płukania o właściwościach elektrostatycznych,
- używanie w ogrzewanych pomieszczeniach nawilżaczy powietrza,
- ograniczam używania suszarki,
- mi obecnie wystarczają powyższe sposoby, ale dla włosów, którym nie przynoszą one oczekiwanego rezultatu, pomogą specjalne kosmetyki, o działaniu „anti-frizz”, jest ich całkiem spory wybór.

Szampon i odżywka na zimę

Zwykle wybieram szampon bez mocnych środków myjących, nawilżający. Mam jednak zawsze w domu jeden szampon z SLES, który używam raz na kilka myć. Taki szampon sprawdzi się, jeżeli używamy produktów do stylizacji, czy odżywki zawierające silikony. Choć silikony budzą wiele kontrowersji, to szczególne warunki jakie panują zimą zdecydowanie przemawiają na ich korzyść. Silikony w produktach do włosów przeciwdziałają ich elektryzowaniu, utracie nawilżenia, chronią przed czynnikami zewnętrznymi.

szampon do kręconych włosów

Zamiast silikonów, można wybrać odżywkę typu włos w płynie (której główny składnikiem jest keratyna - białko, które jest podstawowym budulcem włosa), albo tak jak ja, sprawić sobie keratynę hydrolizowaną.
Hydrolizat keratyny można stosować jako dodatek do szamponów czy odżywek do włosów, albo używać samodzielnie, wmasowując kilka kropel we włosy przed ich umyciem. Taki preparat wypełnia ubytki w strukturze włosa, nawilża i reguluje wilgoć, nadaje połysk i gładkość, zmniejsza skłonność do rozdwajania końcówek , ułatwia rozczesywania i wzmacnia skręt włosów.
W celu odżywienia włosów używam również maski z Amli, zwanej indyjskim agrestem. Jest to skuteczny środek na porost włosów, zapobiega ich wypadaniu, dodaje sprężystości i blasku oraz odżywia skórę głowy.

maska do włosów


Mój wybór:
Isana, Hair Professional, Locken Shampoo (Szampon do włosów kręconych)
Maska Amla, Hesh

Suchy szampon

Pomocnym produktem, szczególnie zimą jest suchy szampon. Rzadko stosuję takie produkty, ponieważ nie mam przetłuszczających się włosów. Zimą długie noszenie czapki sprawia niestety, że nie zawsze prezentują się dobrze. Suchy szampon zapobiega przyklapnięciu włosów u nasady oraz pomaga w sytuacjach, kiedy po przyjściu do domu nie mam dostatecznie dużo czasu, żeby umyć i wysuszyć moje gęste włosy, a muszę jeszcze gdzieś się tego dnia wybrać.

szampon batiste

Mój wybór:

Olejowanie włosów

Zima, to właściwy czas na stosowanie olejów do włosów stanowiących emolienty, ponieważ zapobiegają one odparowywaniu z włosów wody, chronią przed uszkodzeniami, uelastyczniają włosy oraz  zamykają rozchylone łuski włosów. Do emolientów należą między innymi oleje: arganowy, makadamia, awokado, ze słodkich migdałów, z nasion bawełny i kameliowy, a także masło shea oraz parafina.
Najcenniejszym jest olej arganowy. Wybieram go do zabezpieczania końcówek. Oleje można również nakładać przed myciem, albo wzbogacać nimi maski pielęgnacyjne. Do olejowania włosów świetnie sprawdza się u mnie olej z nasion bawełny, któremu poświęciłam osobny wpis.


Płukanki i maceraty ziołowe do włosów

W pielęgnacji włosów ważną rolę odgrywają zioła. Moje ulubione, to: łopian i tatarak – odżywiają, wzmacniają cebulki, zapobiegają wypadaniu; pokrzywa – działa podobnie jak wyżej wymienione zioła, a prócz tego leczy łojotok i łupież; nagietek - działa przeciwłupieżowo, wzmacnia, regeneruje i nawilża.
Więcej ziół, które uważam za wartościowe znajdziecie we wcześniejszych wpisach: chmiel, skrzyp polny, nagietek, a tutaj łopian, pokrzywa, tatarak.

Fryzura na Święta Bożego Narodzenia

Od zawsze podoba mi się styl lat 60., dotyczy to zarówno strojów, jak i damskich fryzury. 

fryzury damskie

W nadchodzące święta postaram się zrobić sobie fryzurę inspirowaną tymi czasami, mój wzór wygląda tak, jak pani na zdjęciu po lewej, ale ze względu na to, że ostatni skróciłam włosy, prawdopodobnie będzie mi bliżej do pani z drugiej fotki (pewnie poznajecie, że to Claude Gensac – odtwórczynie roli żony żandarma Cruchot). Mam w planach sprawić sobie jakąś odpowiednią opaskę. Poszukiwania trwają. Liczę, na zakupy w sklepie stacjonarnym, ponieważ w internecie niestety nie wszyscy podają długość obwodu i obawiam się, że przez to trafię na coś co nie będzie pasowało na moją głowę.

 
Zdjęcia fryzur:
http://friendlyhairstyles.website
http://people.bfmtv.com

czwartek, 23 listopada 2017

Naturalna szminka do ust Felicea nr 21 rubin


naturalna pomadka felicea
Marka Felicea zainteresowała mnie jako producent naturalnych kosmetyków do makijażu. Na szminkach rzadko możemy znaleźć etykiety ze składem, podoba mi się, że w przypadku Felicea mamy dokładne informacje, co znajduje się w środku.
Byłam ciekawa, jak taka szminka się spisze w porównaniu z używanymi przeze mnie dotychczas. Wybrałam kolor 21 – rubin (dostępnych jest 6 wariantów kolorystycznych).

Skład (INCI)

- Ricinus Communis Seed Oil - olej z nasion rącznika pospolitego (olej rycynowy),
- Hydrogenated Coco Glycerides
- uwodorniona mieszanina monoglicerydów oleju kokosowego,
- Squalane - skwalan z oliwy z oliwek,
- Cera Alba - wosk pszczeli,
- Candelilla Cera - wosk candelilla,
- Copernicia Cerifera Cera - wosk carnauba,
- Butyrospermum Parkii - masło shea,
- Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil - olej jojoba,
- Hydrogenated Vegetable Oil - uwodorniony olej roślinny,
- Tocopheryl Acetate – witamina E,
- Mica – mika,
- Grapefruit Peel Oil - grejpfrutowy olejek eteryczny,
- C.I. 77891 - biały pigment mineralny
- C.I. 15850 - czerwony pigment.

naturalna pomadka

Moja opinia

Pierwsze nałożenie było dosyć toporne, już myślałam, że z tej pomadki nie będzie pożytku, ale po kilku użyciach zdecydowanie się to poprawiło, i teraz jest idealnie.
Uwagę przykuwa pigmentacja. Kolor jest wyraźnie nasycony, doskonale pokrywa usta przy pierwszym nałożeniu. Pomadki używałam także na wczasach w wysokiej temperaturze. Sprawiła się doskonale, utrzymała swoją konsystencję, nie stała się zbyt miękka, jak ma to niekiedy miejsce z innymi szminkami.
Kolor jest bardzo żywy, dzięki czemu mając tą pomadkę na ustach wygląda się bardzo młodzieńczo.
Świetnie nadaje się na wieczór, ale używam jej również w ciągu dnia, z tą różnicą, że zwykle nakładam delikatniejszą warstwę posługując się opuszkami palców. Nie wysusza ust, ma bardzo delikatny zapach, który przypomina mi miętę.
Pozytywne wrażenia jakie mam po użyciu pomadki, zachęciły mnie do wypróbowania innych kosmetyków marki Felicea.
Znacie kosmetyki Felicea?

poniedziałek, 20 listopada 2017

Pielęgnacja ciała zimą



zimowa pelęgnacja ciała

Przed tygodniem pisałam o wyzwaniu „Piękna Przed Świętami” i zimowej pielęgnacji twarzy i ust. Ostatnio pracowałam sporo nad zmianami na blogu i przez to zamieszanie, dopiero po kilku dniach zorientowałam się, że nie w opublikowanym poście brakuje dwóch przygotowanych wcześniej akapitów – o pielęgnacji skóry pod oczami oraz kremach i olejkach na noc. Zainteresowanych odsyłam do wspomnianego wpisu. Dziś skupię się na pielęgnacji ciała. 

 

Balsamy i masła do ciała na zimę

Lekkie lotiony do ciała zimą nie zdadzą egzaminu, warto sięgnąć po treściwe balsamy, które natłuszczą i zmiękczą skórę. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest olej (np. ze słodkich migdałów, kokosowy) albo masło do ciała.
Mój wybór:
Mixa, Balsam do ciała Regeneracja, skóra sucha i ekstremalnie sucha – chroni przed przesuszaniem, przeciwdziała łuszczeniu i podrażnieniom,
Masło do ciała DIY – robiłam poprzedniej zimy, w tym roku zamierzam przygotować je również, z tą różnica, że dodam olejek imbirowy.
Nacomi, nierafinowany olej kokosowy – najlepszy olej kokosowy jaki używałam, ma niesamowicie gładką konsystencję, stosuję samodzielnie lub jako składnik kosmetyków domowej roboty.

 

Kąpiele zimą

Kąpiele o tej porze roku mogą sprawić dużo przyjemności i pożytku naszemu ciału. Warto wzbogacić je o dodatki w postaci ziół czy olejków. Dla skóry trądzikowej polecam kąpiele np. z dodatkiem fiołka wonnego albo mniszka pospolitego. Na skórę alergiczną łagodząco zadziała rumianek, a dla szorstkiej i suchej, sprawdzi się napar z nagietka. Bardzo lubię olejki, bo prócz dobroczynnych właściwości na skórę, wspaniale pachną i działają relaksująco i rozgrzewająco. Ukrwienie poprawiają także kąpiele w borowinie. Można je przygotować również w domu. Doskonałym rozwiązaniem są także kule do kąpieli.
Mój wybór:
Nacomi, Musujące kule do kąpieli – łączą zalety płynu do kąpieli i balsamu, zawierają między innymi: masło shea, olej z pestek winogron i witaminę E,
Sulphur Zdrój,Emulsja Borowina do kąpieli - świetnie rozgrzewa i ujędrnia ciało, więcej znajdziecie w mojej recenzji, która znajduje się pod linkiem.
Olejek pichtowy – rozgrzewa, łagodzi infekcje górnych dróg oddechowych, wzmacnia odporność, działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo i grzybobójczo,
Yope, Żel pod prysznic Kadzidłowiec i rozmaryn – zawiera ekstrakt z korzenia imbiru lekarskiego, który m. in. pobudza skórę do regeneracji, wzmacnia ją i uelastycznia,
Nagietek do kąpieli – 100 g kwiatu nagietka dodać do 2 l zimnej wody, gotować 10 minut, przecedzić i wlać do wanny.

kapiele w nagietku

 

Peeling do ciała zimą

Zimą, kiedy nasza skóra jest podrażniona i sucha, pozbywanie się martwego naskórka może stanowić problem. Lepiej zrezygnować w tym czasie z gruboziarnistych, ostrych peelingów, na rzecz delikatnych scrubów cukrowych z dodatkiem olejów.
Mój wybór:
Peeling cukrowy domowej roboty – 3 łyżki cukru zmieszać z 1 łyżką oleju kokosowego,
Peeling kawowy domowej roboty – 4 łyżki fusów z kawy zmieszać z 1,5 łyżki oleju kokosowego albo oleju z pestek granatu.

peeling cukrowy z olejem

Jakie są Wasze sposoby na pielęgnację ciała zimą?

piątek, 17 listopada 2017

Krem do cery wrażliwej krem brzozowo – rokitnikowy z betuliną, Sylveco


krem na naczynka
Dziś przedstawię Wam krem do cery wrażliwej, zarówno suchej, naczynkowej i zaczerwienionej, a także alergicznej i trądzikowej. Krem do cery wrażliwej, powinien koić, nawilżać, chronić przed czynnikami zewnętrznymi oraz wzmacniać skórę skłonną do podrażnień.
Jeśli czytacie regularnie mojego bloga, wiecie że jestem posiadaczką wrażliwej, naczynkowej skóry skłonnej do przesuszania. Nie jest łatwo znaleźć krem, który będzie wpływał korzystnie na wszystkie te cechy, mi się to wreszcie udało. Mowa o kremie brzozowo – rokitnikowym z betuliną, Sylveco.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Zimowa pielęgnacja twarzy i ust

kosmetyki na zimę do twarzy kosemtyki na zimę do ust

Piękna Przed Świętami - zimowa pielęgnacja twarzy i ust

 
Moja skóra zdecydowanie nie lubi zimna, dlatego o tej porze roku muszę o nią bardziej dbać. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi sposobami na zimową pielęgnację. Mam nadzieję, że wśród moich sposobów znajdziecie także coś dla siebie.

środa, 8 listopada 2017

poniedziałek, 6 listopada 2017

Henna do włosów Khadi z Amlą Kasztanowo – Miedziany Brąz – krok po kroku jak farbować henną



Jak każda dziewczyna miałam w życiu etap eksperymentowania z włosami. Wróciłam po nim do mojego naturalnego koloru, który zmieniał się przez lata, aż ostatecznie pozostał czekoladowy. Z tamtych eksperymentów zapamiętałam dwie istotne informacje, blond nie jest kolorem dla mnie, za to pasuję mi odcienie czerwieni.
Zawsze kusiło mnie, żeby spróbować henny do włosów, miałam jednak sporo obaw. Przypuszczam, że jak wiele z Was słyszałam, że henna: często uczula, zmienia kolor włosów na zielony, prostuje loki i wysusza włosy.

czwartek, 2 listopada 2017

Denko kosmetyczne wrzesień/październik 2017



W październiku przygotowałam kolejne denko z dwóch ostatnich miesięcy. Znalazło się w nim kilka produktów o których już pisałam na blogu, a także sporo takich, których recenzje zamierzam napisać w przyszłości, bo z pewnością kupię je ponownie.