czwartek, 2 listopada 2017

Denko kosmetyczne wrzesień/październik 2017



W październiku przygotowałam kolejne denko z dwóch ostatnich miesięcy. Znalazło się w nim kilka produktów o których już pisałam na blogu, a także sporo takich, których recenzje zamierzam napisać w przyszłości, bo z pewnością kupię je ponownie.



Mixa, Intensywne Odżywienie, Bogate mleczko do ciała, skóra sucha i bardzo sucha
Ten produkt świetnie się u mnie sprawdził. Używam go głównie wiosną i latem. Mleczko bardzo dobrze zapobiega przesuszeniu skóry, efekt nawilżenia jest długotrwały, dzięki czemu jest bardzo wydajne. Z pewnością zasługuje na osobną recenzję w przyszłości.

Tołpa dermo body cellulite (globalne serum antycellulitowe 360 °)
Niestety trafił mi się również bubel. Serum ma nieprzyjemny zapach, jest lepkie, ale co najważniejsze, zupełnie nie działa.  Więcej o serum możecie przeczytać tutaj.


Etja, Olej z pestek malin
Słyszałam o nim wile pozytywnych opinii, więc postanowiłam wypróbować. Nie wywołał u mnie zachwytu. Być może sprawdzi się dla cery normalnej, ja potrzebuję czegoś lepiej nawilżającego, więc olej z pestek malin samodzielnie nie wystarczy, być może następnym razem połączę go z innym składnikiem, mam już na to pomysł.
 
Masło waniliowe
Produkt, który dzięki wspaniałemu zapachowi, świetnie sprawdził się jako składnik szminek. Przepisna pomadkę z masłem waniliowym znajdziecie tutaj.

 
Lavera, dezodorant roll-on z bio-limonką i bio-werbeną
Naturalny skład, przyjemny świeży zapach, działa, ale na pewno nie 24 h, jak to widnieje na etykiecie. Lepiej mieć go przy sobie w ciągu dnia, na wypadek potrzeby ponownego użycia.
 
Laboratorium Cosmeceuticum, Oliwa magnezowa
Zaskoczyło mnie jej działanie. Może zastąpić dezodorant, a także tabletki z magnezem. Więcej napiszę wkrótce, ponieważ mam już kolejną butelkę.
 

Mixa, Płyn micelarny, Skóra zaczerwieniona, wrażliwa i reaktywna skóra twarzy i powiek

Dobrze zmywa makijaż, nie ma zapachu, nie podrażnia oczu, ale moja cera nie była po nim ukojona, czułam też przesuszenie. Zdecydowanie bardziej odpowiadała mi wersja dla cery suchej. 
 

Miss Sporty, Studio Lash 3D Volumythic, tusz do rzęs, czarny

Tuszu do rzęs używam rzadko. Noszę soczewki kontaktowe i przez to często przecieram oczy oraz używam też płynu nawilżającego. To niedrogi tusz, który całkiem dobrze się u mnie sprawdził – wydłuża, bardzo ładnie podkręca i pogrubia rzęsy, nie osypuje się i nie skleja. Nie mam zastrzeżeń.

Mixa, Krem do rąk Intensywne odżywienie

Miałam go nie pierwszy i nie ostatni raz. Szybko regeneruje suchą skórę na dłoniach, daje wrażenie warstwy ochronnej, doskonale nadaje się na jesień i zimę. Pisałam o nim tutaj.
 
Lavera pasta do zębów bez fluoru z bio-echinaceą i propolisem
Niedroga naturalna pasta do zębów, ma przyjemny smak, dobrze myje, mogłaby się lepiej pienić, wtedy byłby ideał.

 
Próbki:
Yope, naturalny żel pod prysznic, Dziurawiec
W pierwszej chwili zachwycił mnie zapachem, choć to zasługa perfum, na ciele ten zapach wydaje się bardziej naturalny. Przyjemny dla skóry, dobrze się pieni i jest bardzo wydajny.
Biolaven, krem do twarzy na noc,
Dla mojej cery wydaje się doskonały, rzeczywiście bardzo dobrze nawilża, działa kojąco. Rano widać różnicę w postaci gładkiej cery. Szkoda, że tak mocno pachnie winogronami, wolę jak krem na noc nie ma zapachu.



 


43 komentarze:

  1. Zbliża się zima, więc i skóra bardziej się przesusza, więc szukam czegoś bardzo nawilżającego do ciała i zastanawiałam się nad tym mleczkiem z Mixy, ale czytam tutaj, że używałaś go wiosną/latem, więc chyba odpuszczę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jesień wolę coś z mniejszą zawartością wody (oleje, masła), jeśli masz inaczej, to mleczko jak najbardziej się sprawdzi też w chłodniejsze pory roku.

      Usuń
  2. Te mleczko do ciała MIxa mnie zainteresowało. Przydałoby mi się coś sprawdzonego dla wysuszonej skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. z tego wszystkiego znam tylko tusz i jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biolaven to u mnie tragedia. Uczulił mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat spisują się dobrze. Całe szczęście, że są próbki.

      Usuń
  5. Bardzo lubię ten żółty tusz do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam płyn micelarny z Mixy - dla mnie nie ma lepszego :)
    Zostawiam po sobie ślad w postaci obserwacji i serdecznie pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten za bardzo wysuszał, ale nie był on przeznaczony do suchej cery, więc się nie czepiam ;)

      Usuń
  7. Uuu szkoda, że Tołpa się nie sprawdziła ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, trochę się do zniechęciłam, bo to pierwszy produkt Tołpy, który użyłam po wielu latach.

      Usuń
  8. Miałam dwa podejścia do kremu Mixy i obydwa skończyły się uczuleniem.. szkoda, bo dużo osób chwali sobie ich kosmetyki, a ja jestem zrażona i nie chce próbować niczego innego.

    OdpowiedzUsuń
  9. A co to za cudo ta oliwa? Czekam na recenzję :))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiesz jak mi się podobają kosmetyki Mixy!
    Dla mnie to hity. Strasznie bym chciała tego kremu do rąk spróbować!
    Wyśmienity kiedyś był taki inny ich produkt tego typu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do rąk Mixa jest rzeczywiście dla mnie hitem :)

      Usuń
  11. Musze kupic wkoncu cos mixy bo czytam wiele dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo jest dobrych produktów, które wypróbowałam, ale najlepsze dla mnie są kremy do rąk.

      Usuń
  12. Zaciekawiłaś mnie masłem waniliowym :) do Mixy mam mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło bardzo apetycznie pachnie, całe wykorzystałam do szminek :)

      Usuń
  13. Nie miałam nic z pokazanych przez Ciebie produktów, ale przyjrzę się im bliżej - przynajmniej niektórym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie polecam, ale zdecydowaną większość tak ;)

      Usuń
  14. Mixe miałam i mam podobne zdanie do Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. To chociaż coś ;) Kilka produktów jest też zdecydowanie wartych poznania :)

      Usuń
  16. Nie znam chyba żadnego z tych kosmetyków. Z Mixa mam żel do mycia twarzy i krem z serii hyaluro. Żel jest bardzo przyjemny, delikatny, ale krem bazuje na glicerynie i po kilku użyciach po prostu mnie zapchał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kremem to pewnie u mnie też by tak było, więc wybieram inne marki.

      Usuń
  17. Od jakiegoś czasu czaje się na kosmetyki marki Yope :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne i bardzo wydajne, więc na pewno warto :)

      Usuń
  18. Mnie odpowiadał ten micel Mixa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na niego za suchą skórę, może wystarczyło by trochę dodać kwasu hialuronowego. Nie pomyślałam żeby tego spróbować, choć kwas mam w domu. Szkoda.

      Usuń
  19. Czaję się na płyn micelarny mixa! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Olej z pestek malin chciałabym przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiele dobrego słyszałam na temat oleju z pestek malin. Muszę go w końcu wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  22. I mi udało się zdenkować dużą część produktów! :) Na reszcie na półce zaczyna być widać prześwity ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Praktycznie nic nie miałam, poza Yope, które lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Olejek z pestek malin jest ponoć rewelacyjny, bo najbardziej zbliżony do struktury ludzkiej skóry. Szkoda jednak, że taki czysty jest dość drogi. Sama chętnie kiedyś go spróbuję, może mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sporo tego, znam tylko tusz do rzes i miło go wspominam :) Również noszę soczewki, ale w niczym mi to nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.