niedziela, 26 listopada 2017

Jak dbać o włosy zimą - moje sposoby



Wahania temperatury, suche powietrze w pomieszczeniach, mróz i śnieg na zewnątrz oraz nakrycia głowy, powodują, że nasze włosy zimą kiepsko się układają, przetłuszczają, puszą, a przy tym stają się słabsze i bardziej łamliwe. Jak pielęgnować włosy zimą i jak wygląda moja pielęgnacja, opiszę w dzisiejszym poście.
 

Czapka, a fryzura zimą

Czapka, przez wiele pań nielubiana za to że często psuje nam fryzurę, robi naszym włosom zdecydowanie więcej dobrego niż złego. Pomijając pozytywne skutki dla całego organizmu, przede wszystkim zabezpiecza cebulki włosów przed przemrożeniem i uszkodzeniem, co w konsekwencji mogłoby prowadzić do wypadania.

czerwona czapka wełniana

Staram się wybierać luźniejsze czapki, pod którymi schowam więcej włosów. Taki wybór zmniejsza również ryzyko przyklapnięcia włosów u nasady. Preferuję płaszcze zimowe z kapturem, dzięki temu, na większe wyjścia, kiedy zależy mi, aby fryzura wyglądała nieskazitelnie, nie wychodzę z gołą głową, a zakładam szeroki kaptur. Na co dzień, gdy mam długie włosy zazwyczaj je związuję, w sposób, dzięki któremu łatwo mogę zmieścić je wewnątrz nakrycia głowy. Wybieram czapki z naturalnej włóczki, które pozwalają skórze głowy oddychać. Aby uniknąć pojawienia się łupieżu, pamiętam o odpowiednio częstym praniu czapki. 

Elektryzowanie włosów zimą

Elektryzowanie włosów, to zimą częsty problem. Jest kilka sposobów, by je ograniczyć:
- zamiast plastikowych szczotek, czy grzebieni, wybieram drewniane,
- czapki piorę z płynem do płukania o właściwościach elektrostatycznych,
- używanie w ogrzewanych pomieszczeniach nawilżaczy powietrza,
- ograniczam używania suszarki,
- mi obecnie wystarczają powyższe sposoby, ale dla włosów, którym nie przynoszą one oczekiwanego rezultatu, pomogą specjalne kosmetyki, o działaniu „anti-frizz”, jest ich całkiem spory wybór.

Szampon i odżywka na zimę

Zwykle wybieram szampon bez mocnych środków myjących, nawilżający. Mam jednak zawsze w domu jeden szampon z SLES, który używam raz na kilka myć. Taki szampon sprawdzi się, jeżeli używamy produktów do stylizacji, czy odżywki zawierające silikony. Choć silikony budzą wiele kontrowersji, to szczególne warunki jakie panują zimą zdecydowanie przemawiają na ich korzyść. Silikony w produktach do włosów przeciwdziałają ich elektryzowaniu, utracie nawilżenia, chronią przed czynnikami zewnętrznymi.

szampon do kręconych włosów

Zamiast silikonów, można wybrać odżywkę typu włos w płynie (której główny składnikiem jest keratyna - białko, które jest podstawowym budulcem włosa), albo tak jak ja, sprawić sobie keratynę hydrolizowaną.
Hydrolizat keratyny można stosować jako dodatek do szamponów czy odżywek do włosów, albo używać samodzielnie, wmasowując kilka kropel we włosy przed ich umyciem. Taki preparat wypełnia ubytki w strukturze włosa, nawilża i reguluje wilgoć, nadaje połysk i gładkość, zmniejsza skłonność do rozdwajania końcówek , ułatwia rozczesywania i wzmacnia skręt włosów.
W celu odżywienia włosów używam również maski z Amli, zwanej indyjskim agrestem. Jest to skuteczny środek na porost włosów, zapobiega ich wypadaniu, dodaje sprężystości i blasku oraz odżywia skórę głowy.

maska do włosów


Mój wybór:
Isana, Hair Professional, Locken Shampoo (Szampon do włosów kręconych)
Maska Amla, Hesh

Suchy szampon

Pomocnym produktem, szczególnie zimą jest suchy szampon. Rzadko stosuję takie produkty, ponieważ nie mam przetłuszczających się włosów. Zimą długie noszenie czapki sprawia niestety, że nie zawsze prezentują się dobrze. Suchy szampon zapobiega przyklapnięciu włosów u nasady oraz pomaga w sytuacjach, kiedy po przyjściu do domu nie mam dostatecznie dużo czasu, żeby umyć i wysuszyć moje gęste włosy, a muszę jeszcze gdzieś się tego dnia wybrać.

szampon batiste

Mój wybór:

Olejowanie włosów

Zima, to właściwy czas na stosowanie olejów do włosów stanowiących emolienty, ponieważ zapobiegają one odparowywaniu z włosów wody, chronią przed uszkodzeniami, uelastyczniają włosy oraz  zamykają rozchylone łuski włosów. Do emolientów należą między innymi oleje: arganowy, makadamia, awokado, ze słodkich migdałów, z nasion bawełny i kameliowy, a także masło shea oraz parafina.
Najcenniejszym jest olej arganowy. Wybieram go do zabezpieczania końcówek. Oleje można również nakładać przed myciem, albo wzbogacać nimi maski pielęgnacyjne. Do olejowania włosów świetnie sprawdza się u mnie olej z nasion bawełny, któremu poświęciłam osobny wpis.


Płukanki i maceraty ziołowe do włosów

W pielęgnacji włosów ważną rolę odgrywają zioła. Moje ulubione, to: łopian i tatarak – odżywiają, wzmacniają cebulki, zapobiegają wypadaniu; pokrzywa – działa podobnie jak wyżej wymienione zioła, a prócz tego leczy łojotok i łupież; nagietek - działa przeciwłupieżowo, wzmacnia, regeneruje i nawilża.
Więcej ziół, które uważam za wartościowe znajdziecie we wcześniejszych wpisach: chmiel, skrzyp polny, nagietek, a tutaj łopian, pokrzywa, tatarak.

Fryzura na Święta Bożego Narodzenia

Od zawsze podoba mi się styl lat 60., dotyczy to zarówno strojów, jak i damskich fryzury. 

fryzury damskie

W nadchodzące święta postaram się zrobić sobie fryzurę inspirowaną tymi czasami, mój wzór wygląda tak, jak pani na zdjęciu po lewej, ale ze względu na to, że ostatni skróciłam włosy, prawdopodobnie będzie mi bliżej do pani z drugiej fotki (pewnie poznajecie, że to Claude Gensac – odtwórczynie roli żony żandarma Cruchot). Mam w planach sprawić sobie jakąś odpowiednią opaskę. Poszukiwania trwają. Liczę, na zakupy w sklepie stacjonarnym, ponieważ w internecie niestety nie wszyscy podają długość obwodu i obawiam się, że przez to trafię na coś co nie będzie pasowało na moją głowę.

 
Zdjęcia fryzur:
http://friendlyhairstyles.website
http://people.bfmtv.com

37 komentarzy:

  1. Czapka psuje fryzurę, ale jednak zdrowie jest dla mnie ważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie również zdrowie najważniejsze, ale zimą suchy szampon mam zawsze w torebce dla "podniesienia" fryzury;)

      Usuń
  2. używam tylko kosmetyków pharmceris, najbardziej mi służą + czapka oczywiście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Pharmceris nie maiłam jeszcze nic do włosów. Popatrzę na ich ofertę, bo mnie zaciekawiłaś.

      Usuń
  3. Ostatnio zaczęłam olejować włosy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiego oleju używasz? Ja zaczynałam z kokosowym, ale się nie sprawdził na moich włosach i przerzuciłam się na inne.

      Usuń
  4. Kiedyś nie chodziłam w czapce w ogóle - nawet w największe mrozy. Oczywiście, przypłaciłam to zdrowiem i od kilku lat, jako dorosła i mądrzejsza, nie rozstaję się z czapką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od jakiegoś czasu nosze czapki - chociaż ich nie lubię, ale trzeba dbać o siebie :) Suchy szampon nie dla mnie, boję się, że przesuszy mi juz i tak suche włosy.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny post. jakoś nie lubię czapek w zimie, no ale trzeba dbać o zdrówko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię mieć nic na głowie prócz włosów, ale zimą czapkę noszę ;)

      Usuń
  7. Ja czapek nie noszę bo mnie strasznie skóra głowy swędzi od nich. Na codzień chodzę z spiętymi włosami bo niestety takie wymagania w pracy. natomiast staram się dbać o nie należycie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nienawidzę nosić czapki, ale przy wielkich mrozach zakładam... I niestety włosy też się baaardzo elektryzują/=

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu kuszę się na zakup Amli :) Słyszałam o niej dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amla jest wszechstronna, można ją wykorzystać do włosów i do twarzy.

      Usuń
  10. Szampon do włosów Vianek bardzo mnie kusi,ale póki co muszę zużyć pierw ten co mam

    OdpowiedzUsuń
  11. Musze sobie kupic ten szampon nawilżający Vianek do włosówsuchych i normalnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z niego bardzo zadowolona, więc polecam :)

      Usuń
  12. Ooo! To kolejny, bardzo ciekawy wpis o włosach dziś :D
    Ja mam swoje sposoby, ale i Twoich trzeba spróbować.
    Kiedyś bardzo lubiłam włosowe maski domowe.
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne pomysły! Na pewno wiele z nich wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi czapka niestety puszy bardzo włosy ehh.. :/
    Zaobserwowałam Twojego bloga i dołączyłam do grona czytelników, więc będę tutaj wpadać częściej. Byłoby niezmiernie miło, gdybyś i Ty odwdzięczyła się obserwacją na moim blogu i kto wie, może komentarzem :D
    http://luxwell99.blogspot.com/2017/11/1-rozdzia-bol-dawny-nowym-leczy-sie.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie cierpię czapek, dlatego zawsze dbam żeby moje zimowe kurtki i płaszcze miały wygodne i obszerne kaptury - z nimi jakoś łatwiej mi się pogodzić =)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię nosić czapek, ale jak trzeba to trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zimną muszę zawsze wprowadzić coś dodatkowego na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawe, więc chyba będę musiała sobie kupić czapkę, od dzieciństwa nie noszę czapek,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocna jesteś, ja sobie nie wyobrażam zimy bez czapki ;)

      Usuń
  19. Uwielbiam suchy szampon z Batiste :)
    Gratuluje setnego obserwatora :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przydatne porady. Musżę kiedyś wypróbować ten olej z nasion bawełny, wszyscy się nim ostatnio zachwycają:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspomniałaś u mnie że miałaś monohybrydy już ze trzy lata temu - pamiętasz może jakiej marki były? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym pomóc, ale niestety zupełnie nie pamiętam. Wtedy to była nowość, więc nie przywiązywałam wagi do marki, bo nie miałam wyboru.

      Usuń
    2. Rozumiem... Wielkie dzięki za chęci! :)

      Usuń
  22. Urocze te fryzury :D
    Ja zauważyłam, że odpowiednia odżywka do włosów likwiduje problem elektryzowania. Z tymi lekkimi czapkami masz rację, jak założę taką to włosy mam całkiem, całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, odpowiednie kosmetyki, nawet nie specjalnie nakierowane na tzw. anti-frizz likwidują ten problem. Pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Jestem bardzo ciekawa produktu Amla, pierwszy raz go widzę :)
    Gdzie kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie stosowałam Amli, moja siostra ją miała i zapach odstraszał:D
    U mnie czapka to mus:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, amla nie ma nieprzyjemnego zapachu, to jest kwaśny owoc i tak właśnie pachnie.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.