poniedziałek, 20 listopada 2017

Pielęgnacja ciała zimą



zimowa pelęgnacja ciała

Przed tygodniem pisałam o wyzwaniu „Piękna Przed Świętami” i zimowej pielęgnacji twarzy i ust. Ostatnio pracowałam sporo nad zmianami na blogu i przez to zamieszanie, dopiero po kilku dniach zorientowałam się, że nie w opublikowanym poście brakuje dwóch przygotowanych wcześniej akapitów – o pielęgnacji skóry pod oczami oraz kremach i olejkach na noc. Zainteresowanych odsyłam do wspomnianego wpisu. Dziś skupię się na pielęgnacji ciała. 

 

Balsamy i masła do ciała na zimę

Lekkie lotiony do ciała zimą nie zdadzą egzaminu, warto sięgnąć po treściwe balsamy, które natłuszczą i zmiękczą skórę. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest olej (np. ze słodkich migdałów, kokosowy) albo masło do ciała.
Mój wybór:
Mixa, Balsam do ciała Regeneracja, skóra sucha i ekstremalnie sucha – chroni przed przesuszaniem, przeciwdziała łuszczeniu i podrażnieniom,
Masło do ciała DIY – robiłam poprzedniej zimy, w tym roku zamierzam przygotować je również, z tą różnica, że dodam olejek imbirowy.
Nacomi, nierafinowany olej kokosowy – najlepszy olej kokosowy jaki używałam, ma niesamowicie gładką konsystencję, stosuję samodzielnie lub jako składnik kosmetyków domowej roboty.

 

Kąpiele zimą

Kąpiele o tej porze roku mogą sprawić dużo przyjemności i pożytku naszemu ciału. Warto wzbogacić je o dodatki w postaci ziół czy olejków. Dla skóry trądzikowej polecam kąpiele np. z dodatkiem fiołka wonnego albo mniszka pospolitego. Na skórę alergiczną łagodząco zadziała rumianek, a dla szorstkiej i suchej, sprawdzi się napar z nagietka. Bardzo lubię olejki, bo prócz dobroczynnych właściwości na skórę, wspaniale pachną i działają relaksująco i rozgrzewająco. Ukrwienie poprawiają także kąpiele w borowinie. Można je przygotować również w domu. Doskonałym rozwiązaniem są także kule do kąpieli.
Mój wybór:
Nacomi, Musujące kule do kąpieli – łączą zalety płynu do kąpieli i balsamu, zawierają między innymi: masło shea, olej z pestek winogron i witaminę E,
Sulphur Zdrój,Emulsja Borowina do kąpieli - świetnie rozgrzewa i ujędrnia ciało, więcej znajdziecie w mojej recenzji, która znajduje się pod linkiem.
Olejek pichtowy – rozgrzewa, łagodzi infekcje górnych dróg oddechowych, wzmacnia odporność, działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo i grzybobójczo,
Yope, Żel pod prysznic Kadzidłowiec i rozmaryn – zawiera ekstrakt z korzenia imbiru lekarskiego, który m. in. pobudza skórę do regeneracji, wzmacnia ją i uelastycznia,
Nagietek do kąpieli – 100 g kwiatu nagietka dodać do 2 l zimnej wody, gotować 10 minut, przecedzić i wlać do wanny.

kapiele w nagietku

 

Peeling do ciała zimą

Zimą, kiedy nasza skóra jest podrażniona i sucha, pozbywanie się martwego naskórka może stanowić problem. Lepiej zrezygnować w tym czasie z gruboziarnistych, ostrych peelingów, na rzecz delikatnych scrubów cukrowych z dodatkiem olejów.
Mój wybór:
Peeling cukrowy domowej roboty – 3 łyżki cukru zmieszać z 1 łyżką oleju kokosowego,
Peeling kawowy domowej roboty – 4 łyżki fusów z kawy zmieszać z 1,5 łyżki oleju kokosowego albo oleju z pestek granatu.

peeling cukrowy z olejem

Jakie są Wasze sposoby na pielęgnację ciała zimą?

39 komentarzy:

  1. Peelingi to zdecydowanie ulubiona czynność w mojej zimowej pielęgnacji :) a do tego dobry, nawilżający balsam i ochronna pomadka do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O.... musze skorzystac z rady dodania do kapieli fiolka albo mniszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, nie myślałam o tym żeby kąpać się z mniszkiem :)

      Usuń
    2. Z tym mniszkiem zabrzmiało trochę dwuznacznie ;)

      Usuń
  3. Zdecydowanie lubię Nacomi. Fajne kosmetyki robią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Są proste i skuteczne, a do tego wykonane z łatwo dostępnych składników :)

      Usuń
  5. Domowe peelingi bardzo lubię - zwłaszcza z kawy :) Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Domowe SPA to mój cotygodniowy rytuał, któremu w okresie jesienno-zimowym poświęcam jeszcze więcej czasu. Ale ten nagietek to niegłupi pomysł! Wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Peelingi - to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam dużo mleczek i soli do kąpieli, oczywisie peeling treściwe i mocno nawilżające produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O soli nie napisałam, ale przypomniałaś mi że też używam, ostatnio karnalitowej.

      Usuń
  9. Bardzo praktyczne i mądre porady, podczas zimy z ciałem trzeba delikatnie. No i nawilżać, regenerować, nawilżać itd. U mnie w tym okresie w ruch idą bardziej treściwe formuły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą delikatnością to rzeczywiście konieczność. Przypominam sobie jak wygląda moja skóra gdy przebywałam na zewnątrz przez dłuższy czas.

      Usuń
  10. Uwielbiam kąpiele.
    Właśnie na rozgrzewające zimą mam ochotę.
    Super! Muszę koniecznie wypróbować :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam musujące kule do kąpieli, olejek pichtowy też pachnie lasem, bardzo lubię takie zapachy :) Obserwuje z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą są wspaniałe, bo nie pozwalają się ciału szybko wychładzać.

      Usuń
  12. uwielbiam kawowy domowy peeling, a latem robię często miętowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł z tym miętowym, spróbuję latem! :)

      Usuń
  13. Mam zasuszone kwiaty nagietka. Chętnie dodam go do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie robiłam żadnego kosmetyku w domu ;) ale czasem warto mieć inspirację do stworzenia czegoś podobnego, pozdrawiam ;)

    U mnie rozdanie na blogu, zachęcam do udziału ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeju, jak mi o takiej porze roku brakuje wanny, taką mam ochotę na kąpiele z różnymi olejkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanny za nic bym nie oddała, choć mam bardzo małą :)

      Usuń
  16. U mnie też zimą skóra potrzebuje czegoś konkretniejszego niż lotion do ciała. Lubię sięgać po masełka i oleje :) Te kule od Nacomi mnie kuszą, taka odrobina relaksu by mi się przydała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu trzeba sobie pozwolić na domowe SPA ;)

      Usuń
  17. Warto przyłożyć się do pielęgnacji zimą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma lepszego peelingu od kawowego zrobionego samodzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Coraz czesciej robie własne kosmetyki piling z kawy

    OdpowiedzUsuń
  20. Aswietne pomysły. Jedyne co robiłam do tej pory to peelingi domowe

    OdpowiedzUsuń
  21. Z checia sprobuje nagietek do kapieli i ten olejek pichtowy 😉

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy wpis. A z przepisu na peeling do ciała skorzystam jeszcze dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam swój zimowy zestaw skompletowany :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.