poniedziałek, 9 lipca 2018

Felicea błyszczyk - opinia o dwóch produktach

Felicea  błyszczyk 32 piwonia

Felicea  błyszczyk 36 słodki róż

felicea błyszczyk


O marce naturalnych kosmetyków do makijażu Felicea pisałam przy okazji recenzji szminki (Naturalna szminka do ust Felicea nr 21 rubin). Tym razem zdecydowałam się wypróbować błyszczyki. Wybrałam dwa dwa odcienie, 32 piwonia, 36 słodki róż, z siedmiu dostępnych.
Produkty znajdują się w prostych przezroczystych plastikowych buteleczkach z aplikatorem. Zdziwiło mnie, że zarówno na stronie producenta, jak i na samym produkcie nie ma informacji o pojemności opakowania, w jednym ze sklepów internetowych znalazłam informację, że jest to 5 g. 
Błyszczyki używałam w innym czasie ich zdjęcia również wykonałam osobno, ze względu na różnice jedynie w kolorach, postanowiłam jednak stworzyć wspólną recenzję dla obu produktów.

 felicea błyszczyk skład

Skład (INCI)

Wybrane przeze mnie błyszczyki mają jednakowy skład:
Polyglyceryl-3 Diisostearate - DUB ISO G3/ Emolient *EcoCert,
Silica – Krzemionka,
Isocetyl stearoyl stearate - DUB SSIC/ Emolient *EcoCert,
Candelilla Cera - wosk candelilla,
Hydrogenated Coco Glycerides - uwodorniona mieszanina monoglicerydów oleju kokosowego,
Ricinus Communis Seed Oil - olej z nasion rącznika pospolitego (olej rycynowy),
Capric Triglyceride - uwodornione glicerydy z oleju kokosowego,
Tocopheryl Acetate - witamina E,
Mica – mika,
Grapefruit Peel Oil - olejek eteryczny grejpfrutowy,
C.I. 77891 - biały pigment,
C.I. 15850 – czerwony pigment.

felicea błyszczyk opinie

Opinia o błyszczykach Felicea

Od dawna nie używałam błyszczyków, między innymi dlatego, że część z nich wysusza skórę. Ze względu na zachęcający skład zdecydowałam się jednak na błyszczyki Felicea. Nie tylko nie wysuszają skóry, ale znakomicie ją nawilżają.
Opakowanie jest trwałe, aplikacja nie stanowi problemu, konsystencja błyszczyka Felicea nie jest ani zbyt rzadka ani zbyt gęsta. Nałożony na usta wygląda naturalnie, nie skleja warg, nie zbiera się w kącikach, ale niestety świeżo po nałożeniu do ust przyklejają się włosy (o ile nosi się je rozpuszczone), co bywa bardzo drażniące.
Błyszczyk ma przyjemny zapach pomarańczy, który również czuć na ustach. Nie potrzeba go wiele, aby uzyskać ładny efekt, wolałabym jednak, żeby był bardziej trwały. Wytrzymuje na ustach niecałą godzinę (bez jedzenia i picia).
usta z błyszczykiem

Kolor 32 piwonia (ciemniejszy) polecam użyć wtedy, gdy chcesz, zaakcentować usta, a jaśniejszy odcień (36 słodki róż), kiedy usta mają wyglądać subtelnie.

jaki błyszczyk do ust wybrać
Felicea 32 piwonia

Posumowanie

Błyszczyk Felicea, to produkt, który znakomicie pielęgnuje usta, sprawia, że pięknie, ale nienachalnie się błyszczą i wyglądają naturalnie. Niektóre jego wady powodują jednak, że wolę tradycyjne szminki.

Wolisz błyszczyk, czy szminkę?

23 komentarze:

  1. Usta w jego wykonaniu nawet mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory fajnie wyglądają 🙂 fajnie że usta nie są wysuszone 🙂ja lubię i szminki i błyszczyki wszystko zależy od okazji i nastroju 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyki bardziej pasują mi na lato, ale jak zostaną dłużej, to też znajdzie się okazja żeby użyć ;)

      Usuń
  3. Częściej używam szminki, ale ostatnio zamówiłam jeden błyszczyk, więc może zmienię przyzwyczajenia na jakiś czas ;) Te kolorki bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za błyszczykami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam, choć nie pamiętam, jaki numer, jasny róż w każdym razie i go uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory bardzo ładne, ale błyszczyki nie są dla mnie - stawiam na długotrwałość matowych pomadek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwałość, to zdecydowanie istotna zaleta pomadek :)

      Usuń
  7. Sama nie wiem... Jakoś mnie nie porwały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś nie lubiłam błyszczyków, teraz chętnie używam. Kolor Piwonia jest bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że różnice między szminkami a błyszczykami coraz bardziej się zacierają, wybór jest spory i łatwiej chyba znaleźć coś dla siebie :)

      Usuń
  9. Nie lubię błyszczyków, ale kolorek Piwonia śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Częściej używam szminek, mi bardziej przypadł do gustu ten jasny różowy odcień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardziej naturalny i sama chyba też w nim lepiej się czułam :)

      Usuń
  11. Kolorki bardzo ładne, ale ja odstawiłam błyszczyki na bok, teraz używam tylko matowych pomadek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matowe wygląają super, ale bardziej wysuszają usta. Nie masz z tym problemu?

      Usuń
  12. Słodki róż ma przepiękny kolor, skusiłabym się na niego bo marka bardzo mnie zaciekawiła ale nie wiem czy dać kolejną szansę błyszczykowi.
    Zawsze kiedy używam tego typu produktów mam wrażenie, że wyglądam na pomalowaną:) a raczej przemalowaną...Poza tym trwałość bardzo kiepska:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor 32 zdecydowanie bardziej mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.