piątek, 31 sierpnia 2018

Co lepsze masło czy balsam? A może coś pomiędzy?



dobre masło

Odkąd w sklepach zaczęły pojawiać się masła do ciała, stosowałam je zamiennie z balsamami. To, czy wybierałam masło, czy balsam, zależało przede wszystkim od pory roku.
Dziś producenci oferują tak szeroki wachlarz kosmetyków do pielęgnacji ciała, że moje podejście się zmieniło. Poniżej wyjaśniam dlaczego, i odpowiadam na pytanie co jest lepsze, masło do ciała,  czy balsam.

Masło do ciała a balsam do ciała - podstawowe różnice

 

Masło do ciała

Pierwsza różnica między masłem a balsamem, to konsystencja. Masło jest zdecydowanie gęstsze, dzięki czemu nie spływa podczas nakładania, jak to się zdarza w przypadku balsamów.
W odróżnieniu od balsamu, masło ma o wiele mniej wody, a niekiedy nie ma jej wcale.
Po nałożeniu na skórę, tworzy warstwę okluzyjną (film), którego zadaniem jest ochrona przed nadmierną utratą wody.

Balsam do ciała

Balsam, to emulsja typu olej w wodzie. Ma zdecydowanie lżejszą od masła, kremową konsystencję. Działa na warstwę rogową naskórka. Szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy.

 nacomi mus opinie

Co lepsze masło czy balsam

 

To, czy zdecydujesz się na pielęgnację ciała masłem, czy balsamem, powinno zależeć przede wszystkim od potrzeb Twojej skóry.
Masła są bardziej treściwe, przez co zawierają większe stężenie składników aktywnych.
Ich bazą jest często masło shea lub masło kakaowe. Mają one działanie odżywcze i regenerujące, i mogą być nakładane samodzielnie na skórę.

Masła do ciała polecam dla osób, których skóra potrzebuje regeneracji i uszczelnienia warstwy hydrolipidowej. A więc do ochrony przed czynnikami zewnętrznymi.

Balsamy nie natłuszczają skóry w takim stopniu jak masła. Mają jednak tę zaletę, że szybko się wchłaniają. Dzięki temu sprawdzają się lepiej w sytuacji, gdy po ich nałożeniu, musimy szybko założyć ubranie.

balsam do ciała

Masło czy balsam?

 

Czasem trudno poznać, który kosmetyk jest balsamem, a który masłem.
O ile określenia "masło" się nie używa się nadmiernie, o tyle często można spotkać "balsamy", których forma bardziej przypomina masło, niż kremowy balsam.
Ja przyjęłam zasadę, że jeśli produkt wypływa ze słoika, to jest to balsam. Jeśli po odwróceniu słoika nie wypływa, to uznaję, że mam masło.

Masło do ciała na lato

 

Jak wcześniej wspomniałam, zimą używałam zazwyczaj typowych treściwych maseł, które nie sprawdzały się latem.
Tego roku, pod koniec wiosny sięgnęłam po masło o lżejszej konsystencji. Lato przyszło szybciej, bo już w maju, więc lekkie masło do ciała stosowałam też w upały. Doskonale zdało egzamin!

Produktem, o którym piszę jest, Mus do Ciała Wyszczuplający Mango marki Nacomi.

balsam ujędrniający

Nacomi Mus, do Ciała Wyszczuplający Mango 

 

Choć w składzie musu nie ma wody, okazał się on doskonałym produktem na lato. Skóra po jego użyciu była nawilżona, miękka, gładka i odżywiona.
Na wyszczuplenie nie liczyłam, więc w tej kwestii się nie wypowiem. Podobał mi się za to kojarzący się z latem, egzotyczny owocowy zapach.
Jak to w przypadku masła (tutaj nazwanego musem) na skórze pozostaje film. Jest on na szczęście mniej uciążliwy, nie lepi się i szybciej się wchłania niż w przypadku typowego masła.

Konsystencja pianki sprawia, że mus bardzo łatwo rozprowadza się na skórze. Podobne produkty znajdziecie między innymi wśród kosmetyków Biolove (mają tego samego producenta, co Nacomi).


masło czy balsam

Mus Nacomi Mango - Skład:

 

Dla zainteresowanych podaję listę składników (INCI):
Butyrospermum Parkii Butter, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Caprylic Capric Triglyceride, Cera Alba, Helianthus Annuus Sunflower Seed Oil, Glycerin, Simmondsia Chinensis Oil, Cetyl Alcohol, Magifera Indica Extract, Tocopheryl Acetate, Parfum, CI 75815.

Podsumowanie


Jeśli masz wybór, zastosuj to, czego w danym momencie potrzebuje skóra. Jeśli chcesz używać tylko jednego produktu, spróbuj uniwersalnego lekkiego masła.

30 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis, bo niby wybór bywa oczywisty, ale często się zastanawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie to jedno, a komfort użycia to drugie, zleży co się uważa za ważniejsze ;)

      Usuń
  2. Ja wolę balsamy, jednak efekt szybszego wchłaniania się mnie do nich przekonuje. Mimo to czasem i po masła zdarza mi się sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolne wchłanianie może czasami rzeczywiście przeszkadzać.

      Usuń
  3. Zdecydowanie masło i mus to coś co wybieram najczęściej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam najczęściej balsamy, ale też masełkami i musem nie gardzę ;) W zależności na jak mocne nawilżenie mam ochotę i jakiego efektu oczekuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wpis, zdałam sobie nim sprawę, że wcześniej nawet specjalnie nie zastanawiałam się nad różnicą :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem najszczęśliwsza, jeśli moja skóra niczego nie chce :P Bo ideału jeszcze nie znalazłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja stale czegoś chce. Ideałem byłoby masło z naturalnym składem, które wchłania się tak szybko jak balsam. Chyba takiego nie znajdę ;)

      Usuń
  7. A widzisz. Nie wiedziałam o tej różnicy. Zazwyczaj kupowałam co mi się bardziej podobało wizualnie i ładnie pachniało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko zwracam uwagę na zapachy, przed tym musem używałam samo masło shea, a ono nie ma ciekawego zapachu :)

      Usuń
  8. Bardzo przydatny wpis. Tego lata polubiłam i mgiełkę i masła. Ostatnio jak widziałaś to była Bielenda, ale ten mus Nacomi mnie też zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie lekkie masełka są super. Ciesze się, że pojawia się ich coraz więcej.

      Usuń
  9. Lubię i balsamy i masła, ale balsamy raczej latem, a masełka zimą ;) Chociaż nie jest to regułą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem, ten system co miałam przez długi czas ;)

      Usuń
  10. Zdecydowanie stawiam na masła i używam bez względu na porę roku.
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór :) Póki co jesteśmy chyba w mniejszości, skoro producenci wolą masła nazywać balsamami. Widocznie ta nazwa przyciąga więcej klientów ;)

      Usuń
  11. Stosuję zamiennie, raz masło raz balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. JESTEM STRASZNIE WYBREDNA - NIC MI NIE ODPOWIADA :)
    Zapraszam na najnowszy wpis studentkazarzadzania.blogspot.com , a także na mój niekosmetyczny blog wtrybieoffline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. ja kiedyś bardzo nie lubiłam maseł do ciała, ale mniej więcej rok temu pokochałam masła z TBS i od tej pory staram się je regularnie używać. Bardzo podoba mi się efekt na skórze i piękne zapachy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czasem trzeba znaleźć tą właściwą dla siebie formułę :)

      Usuń
  14. Pokochałam masła The Body Shop i używam ich zarówno zimą jak i latem ;) Wczoraj skusiłam się za to w Tesco na ciasteczkowy mus Nacomi w promocji za 6 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja za każdym razem używam co innego :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zachęciłaś mnie do spróbowania. Jeszcze nie słyszałam o tej serii

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.