poniedziałek, 6 maja 2019

Clear Aligner - moje wrażenia po pierwszym etapie noszenia nakładek



Jakiś czas temu wspominałam na blogu, że rozpoczęłam korektę zgryzu za pomocą nakładek Clear Aligner. Poprzedni wpis znajdziecie tutaj - Moje krzywe jedynki– jak zostałam niezadrutowaną apratką

Gdy zdecydowałam się na leczenie za pomocą Clear Aligner, otrzymałam dokładne wyliczenia oraz projekt, w którym przewidziano kolejne etapy leczenia.
Jak mogliście przeczytać we wcześniejszym wpisie, do tej metody byłam przekonana wiele miesięcy wcześniej. Na przykładowych zdjęciach różnych klinik dentystycznych widziałam, że stosowano ją przy większych wadach,  niestety nie miałam szczęścia żeby trafić na lekarza który się tego podejmie. Teraz patrząc z perspektywy czasu uważam, że miałam szczęście. Czytając na forach internetowych informacje na temat aparatów nazywanych Clear Aligner znalazłam wiele informacji o podróbkach. Część z nich nie przynosiła efektów, a niektóre wykonane były ze szkodliwych materiałów, na które pacjenci reagowali silnym zatruciem. Warto zatem zapytać w gabinecie dentystycznym o producenta nakładek. Moje zostały wyprodukowane przez SCHEU-DENTAL.


Stripping, zmiana kształtu zębów i próchnica

Przed nałożeniem pierwszego aparatu czekał mnie stripping. Zabieg ten przy okazji miał zmienić kształt moich zębów z beczkowatych na bardziej prostokątne.
Dzięki tej informacji zrozumiałam, dlaczego mam problem z używaniem nici dentystycznych. Wprawione oko stomatologa powinno zauważyć że mój kształt zębów może przeszkadzać w nitkowaniu, niestety jedna z moich byłych dentystek była wielką amatorką nitkowania i dziwiła się, że mogę mieć z tym problem. Dopiero wtedy, gdy sama spróbowała zastosować takie czyszczenie na moich zębach, zobaczyła że mówię prawdę. iż jest to prawie niemożliwe. Kształt zębów i ich stłoczenie powodowało, że bardzo trudno było wsadzić pomiędzy nie nić, a jeszcze trudniej było ją wyjąć. Obecnie używam od czasu do czasu mocnych nici krawieckich, ponieważ wszystkie specjalistyczne dentystyczne nici między moimi zębami rozwarstwiają się i nie mogłam ich usunąć.
Te same powody, czyli stłoczenie i kształt, były przyczyną próchnicy. Choć zawsze słyszałam, że widać iż mam zadbane zęby, próchnica pojawiała się wyłącznie na częściach stycznych, i nie było jej przez długi czas widać na przeglądach. Zmiana kształtu zębów którą miał zapewnić striping była więc dla mnie dodatkową korzyścią.

Stripping - na czym polega i jak wygląda okiem pacjenta

Stripping polegał u mnie na starciu niewielkiej (0,1-0,2 mm) warstwy szkliwa, za pomocą pasków ściernych. Łącznie miało to pozwolić uzyskać 1 mm wolnego miejsca w łuku zębowym.
Ścieranie nie było szczególnie nieprzyjemne, wymagało jednak utrzymania głowy w stabilnym położeniu. Przypuszczam, że o komforcie podczas tego zabiegu decyduje również podejście lekarza. Mój wykonywał je bardzo precyzyjnie i delikatnie. Gdy coś mi przeszkadzało, nie było problemu żeby to zgłosić i na przykład zmienić sposób trzymania.
Lekarz zapewnił mnie, że taki zabieg jest bezpieczny dla moich zębów, więc podeszłam do niego pozytywnie. Stripping pozwolił mi zachować wszystkie zęby właściwie w takiej samej postaci jak na początku. Te ułamki milimetrów, które ubyły, nie były widoczne, ale pozwoliły przesuwać się zębom pod nakładkami.
Stripping miałam wykonywany przed każdą zmianą nakładek. Tylko raz zdarzyło się lekkie zranienie dziąsła, które spowodowało nieznaczne krwawienie. 


Nakładki Clear Aligner

Mówiąc o prostowaniu zębów używam  niekiedy określenia aparat, ale bardziej trafne jest mówić o nakładkach aby odróżnić je od stałego aparatu ortodontycznego

Przygotowałam parę przydatnych porad i informacji, które mogą zainteresować wszystkie osoby rozpoczynające korekta zgryzu przy pomocy nakładek Clear Aligner.
Pierwszy etap leczenia, to pierwszy zestaw trzech nakładek. Nakładki te różniły się grubością tworzywa, przez co pierwsza delikatniej, a druga najsilniej miała ustawić zęby w nowym położeniu.
Pierwszą nakładkę najtrudniej się czyściło, bo była najbardziej miękka, za to najłatwiej się w niej mówiło.

Pierwsze wrażenie

Wrażenie po założeniu pierwszej nakładki, to przede wszystkim zdziwienie, że nie wsuwa się ona w całości na zęby, tylko na końcach zostaje jeszcze trochę miejsca. Jest to normalne zjawisko i w ciągu tygodnia nakładka ma możliwość przesunięcia się wyżej.
Druga problematyczna sprawa, to ślina pojawiająca się wewnątrz nakładek. Przez to, że w pierwszych dniach noszenia nakładka ma jeszcze trochę luzu, dostaje się tam ślina Wygląda to trochę niekomfortowo dla noszącego, ale z tego co zauważyłam, inne osoby tego nie zauważają, gdy z nimi rozmawiamy.


Clear Aligner – ból i krwawienia dziąseł

Powiedziano mi, że zęby będą mnie boleć przez pierwsze półtora dnia noszenia nowej nakładki. Prawda jest taka, że spodziewałam się większego bólu niż w rzeczywistości. Czułam jedynie dyskomfort. Za to 2 ostatnie dni noszenia każdej z nakładek skutkowały krwawieniem dziąseł. Szczególnie widziałam je po nocy. Rano, po umyciu zębów nic nieprzyjemnego się nie działo, bólu wtedy nie czułam.
Ból sprawiałoby mi gryzienie bardzo twardych pokarmów, dlatego z nich zrezygnowałam. Z drugiej strony obawiałam się, że zęby mogą się rozchwiać za bardzo. Odmówiłam więc sobie twardych przekąsek, takich jak na przykład jackfruit, którym zajadałam się przed rozpoczęciem leczenia.

Ostatnią, najtwardszą nakładkę nosiłam aż 3 tygodnie - 2 tygodnie na ustawianie zębów i trzeci tydzień aby wykonać kolejne wyciski  i przygotować kolejny zestaw nakładek.

Efekty po pierwszym etapie noszenia Clear Aligner

Po zakończonym pierwszym etapie czułam już, że coś się moim łuku poprzestawiało. Nie był to wyraźny efekt, ale bliskie mi osoby widziały różnicę.
Zachęciło mnie to do kontynuacji poprawiania zgryzu tą metodą.
Przy okazji dodam, że płaciłam za każdy rozpoczęty etap po otrzymaniu kolejnego zestawu nakładek, więc zdecydowanie inaczej niż przy aparacie stałym. W każdej chwili mogłam zrezygnować.


Jak czyścić Clear Aligner

W gabinecie ostrzeżony mnie, żeby uważać na zwierzęta domowe, bo lubią dobierać się do aparatów i je podgryzać. Ja, mimo że nie miałam powodów do obaw o podgryzanie, swój aparat trzymałam przez cały czas w czystym plastikowym słoiku po kosmetyku, który idealnie pasował rozmiarem.

Nakładkę należy zdejmować do jedzenia i picia. Jedyne, co można w nich pić to wodę, oczywiście nie gorącą. Szybko doszłam do wprawy w zakładaniu i zdejmowaniu nakładek, więc ściąganie ich przed posiłkami nie sprawiało mi problemów. Mogłam spokojnie jeść i pić na mieście.


Jeśli będziecie używać Clear Aligner, do jego czyszczenia nie stosujcie pasty do zębów, ponieważ może ona uszkodzić materiał, z którego nakładki są wykonane!
By nie spowodować odkształcenia, nakładki płuczcie w chłodnej wodzie.

Aparat zdejmowałam tylko do posiłków. Polecono mi czyścić go płynem do mycia naczyń. Zdecydowałam że łatwiej mi będzie czyścić mydłem w płynie i okazało się że to był zdecydowanie lepszy pomysł, ponieważ zdarzyła mi się zabawna sytuacja  związana właśnie z czyszczeniem aparatu.
Gdy rozpoczęłam noszenie Clear Aligner, postanowiłam do zębów używać nowej szczoteczki, a poprzednią wykorzystywać właśnie do czyszczenia aparatu mydłem. Pewnego ranka zdjęłam aparat, przemyłam go,  wypłukałam i w pośpiechu odłożyłam szczoteczkę bez płukania.
Gdy po śniadaniu chciałam umyć zęby sięgnęłam po starą szczoteczkę i zaczęłam myć zęby mydłem. Ale  było gorzkie!!!
Z płynem do mycia naczyń byłoby z pewnością bardziej nieprzyjemnie.
Kolejna zabawna sytuacja z pierwszych dni noszenia aparatu miała miejsce, gdy wychodziłam z jakiegoś budynku  na zewnątrz. Była jeszcze zima, powiedziałam do osoby, która ze mną szła “zapnij się”. Ona zrozumiała “zamknij się”. Na szczęście szybko doszliśmy do porozumienia, o co tak naprawdę chodziło :D



Gdy wybierałam się na wizytę by zrobić wyciski na drugi etap,  rozchorowałam się, więc leczenie się przesunęło. W następnym wpisie przygotuję mam streszczenie tego co było dalej.


16 komentarzy:

  1. Pierwszy raz czytam o takiej metodzie z nakładkami :) Jestem ciekawa jak pójdzie Ci dalszy etap :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda podobno nie jest nowa, ale dopiero teraz stała się popularna. Kilka lat temu, gdy intensywnie szukałam alternatywy dla "drutów", nie trafiłam na informacje o Clear Aligner.

      Usuń
  2. Świetna metoda, aby doprostować zęby przy małej wadzie ;) Mój Mąż nosił podobne nakładki po zdjęciu aparatu stałego, ale nie wiem czy to dokładnie te, które masz Ty :) Bardzo pomogły w jego przypadku w utrzymaniu efektu.
    Ja niestety należę do starych aparatek zadrutowanych ;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że nosił właśnie takie nakładki. Podobno również w tym celu są wykorzystywane. Od jednego z dentystów dowiedziałam się, że Clear Aligner wykorzystuje się też, gdy jakiś czas po zdjęciu aparatu stałego i retencji, zęby zaczynają wracać do pierwotnego stanu. Nie brzmiało to zachęcająco do tego by decydować się na aparat stały ;D

      Usuń
  3. Ja nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jak się szuka, nie jest łatwo dotrzeć do takich informacji ;)

      Usuń
  4. Mam mieszane uczucia do tego ścierania szkliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co się dowiedziałam, szkliwo po strippingu bardzo szybko ulega wzmocnieniu drogą remineralizacji.

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa jaki będzie efekt końcowy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt końcowy jest najważniejszy :)
      Postanowiłam opisać pierwsze wrażenia, bo to też jest istotne, gdy się chce podjąć decyzję. Sama byłam ciekawa jak u innych przebiegało leczenie i miałam też pytania w tej sprawie. Mam nadzieję, że moje rady się komuś przydadzą ;)

      Usuń
  6. Nosisz nakładki tylko na górny łuk czy na dolny też? Jak długo będzie trwało Twoje leczenie? Ja również rozważam tę formę aparatu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nakładki tylko na górny łuk. Na dolny przewidziana jest niewielka korekta kształtu jednego zęba, reszta nie będzie potrzebować zmiany. Leczenie składa się z 4 etapów, każdy ma trwać tyle samo i w każdym są 3 nakładki.

      Usuń
  7. Jestem ciekaw końcowych efektów. Mnie marzy się naprawa uzębienia ale niestety jest to dla mnie zbyt kosztowne

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę na taki "aparat", ale koszty leczenia są trochę duże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, dlatego jak też nie zdecydowałam się od razu. Plusem jest, że nie płaci się jednorazowo, jak przy drucianym i z góry wiadomo ile czasu będzie trwało leczenie.

      Usuń
  9. Pierwszy raz słyszę na takiej metodzie korekty zgryzu, bardzo jestem ciekawa efektu końcowego 😉

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.