poniedziałek, 20 maja 2019

Moja opinia o kremie rozświetlającym Clochee spf 30 - dlaczego jest wyjątkowy





Krem rozświetlający Clochee SPF 30 kupiłam po długich poszukiwaniach produktu do twarzy, który zapewniałby skuteczną ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB oraz odpowiadałby mi składem. Poszukiwanie nie były łatwe, bo większość kremów, nawet tych uznawanych za naturalne, zawiera konserwant fenoksyetanol (phenoxyethanol), który nie dość że działa szkodliwie na skórę, to dodatkowo, w przypadku kobiet w ciąży stwarza ryzyko powstawania wad rozwojowych płodu.
Kremów do twarzy, które spełniałyby moje wymagania pod względem wysokości filtra oraz składu nie było wiele. Postawiłam na  Clochee.



Skład kremu rozświetlający krem SPF 30 Clochee


Aqua, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Titanium Dioxide, Decyl Oleate, Glyceryl Stearate Citrate, Rubus Idaeus Seed Oil, Glycerin, Polyglyceryl-3 Palmitate, Polyglyceryl-2 Caprate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Oryza Sativa Hull Powder, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Polyhydroxystearic Acid, Sucrose Stearate, Stearic Acid, Alumina, Glyceryl Caprylate, Squalane, Isostearic Acid, Beta-Carotene, Alcohol, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Sodium Lauroyl Glutamate, Lysine, Magnesium Chloride, Lysolecithin, Sclerotium Gum, Xanthan Gum, Pullulan, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, CI 77492, CI 77491, CI 77499.


W składzie znajduje się mnóstwo olejów, które działają regenerująco i antyoksydacyjnie na skórę. Choć zwykle twierdzi się, że im mniej składników, tym lepiej, ten krem jest chyba wyjątkiem.


Opinia o kremie

 

Krem znajduje się w butelce z ciemnego szkła, wyposażonej w dozownik typu airless. Trudno się go wydostaje, ale jest na to sposób, przed każdym użyciem butelką trzeba wstrząsnąć. Dzięki temu nie mam problemu z uzyskaniem wystarczającej ilości kremu.
Butelka jest z ciemnego szkła, co zapewnia ochronę przed działaniem promieni słonecznych. Ze srebrnego dozownika, po 2 miesiącach używania zaczął odpryskiwać lakier. Minusem ciemnej butelki jest to, że nie można dostrzec ile produktu ubyło i jak daleko mamy jeszcze do dna.

Kupując ten produkt nie zdawałam sobie sprawy, że ma on na tyle intensywny kolor, że może zastąpić krem BB. U mnie kolor się sprawdził, ale jestem przekonana, że nie wszystkim może pasować. Z pewnością nie będą z niego zadowolone typowe bladziochy.


Zapach jest przyjemny, typowy dla podkładów w kremie. Konsystencja wydaje się lekka, ale przy nakładaniu palcami miałam wrażenie, że jest tępy i zbyt szybko zastyga. Zupełnie inne wrażenie miałam, gdy przerzuciłam się na gąbkę do makijażu. Po nałożeniu gąbką, krem ładnie stapia się ze skórą, wyrównuje koloryt i nie podkreśla suchych skórek. Lekko rozświetla, dzięki czemu uzyskuje się efekt promiennej, zdrowej cery.
Dobrze współgra z moim serum olejowym oraz z serum żelowym. Choć producent poleca go na szyję i dekolt, ja stosuję tam kosmetyki, bezbarwne, bo jestem pewna, że ten krem ubrudziłby mi ubranie.

Podsumowanie

 

Jestem zadowolona z tego kremu, a potwierdzeniem jest to, że kupiłam już kolejne opakowanie, ponieważ pierwsze prawdopodobnie lada dzień mi się skończy. 
Jeśli chcecie kupić rozświetlający krem SPF 30 Clochee,  znajdziecie go w tych sklepach.

12 komentarzy:

  1. myślę, że u mnie też by się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy kosmetyk i faktycznie sporo w nim dobrego - chyba wiem, komu mogłabym go polecić/sprezentować - dziękuję za opinię, zainspirowałaś mnie do zrobienia prezentu bez okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że jest trochę ciemny, ale skład ma świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśniejszy ma mniejszy filtr i jest podobno bardzo blady, więc nawet się mu nie przyglądałam. Mam nadzieje, że w przyszłości będzie większy wybór.

      Usuń
  4. Jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakaś próbka Ci się trafi i będziesz mogła ocenić :)

      Usuń
  5. Nie znam, ale ostatnio korci mnie BB z Fridge :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam oderwać się od kremów BB, ale jakoś samo wyszło, że ten traktuję jak BB :D

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.