środa, 24 października 2018

Jak smakują kasztany jadalne i jak je jeść

Jak upiec kasztany jadalne


Przez lata słyszałam o jadalnych kasztanach, ale nie miałam okazji ich spróbować. Lubię ciekawostki kulinarne, dlatego interesowało mnie jak takie kasztany smakują.

W końcu trafiłam na nie w jednym z supermarketów. Nie zastanawiając się wiele, zebrałam dwie garście i wrzuciłam do koszyka.

kasztany jadalne jak smakują

Jak jeść kasztany jadalne 


W domu zaczęłam zastanawiać się nad ich przyrządzeniem. Spośród kilku opcji - gotowanie, grillowanie, smażenie i pieczenie, najbardziej odpowiadała mi ta ostatnia.

Jak upiec kasztany jadalne

Przed pieczeniem, po wybrzuszonej stronie kasztanów zrobiłam nacięcia w kształcie litery x, w taki sposób, żeby przeciąć skorupkę. Najlepszy jest do tego nóż z ząbkami.

Tak przygotowane kasztany położyłam na blaszce wyłożonej papierze do pieczenia i wstawiłam do nagrzanego do 200°C piekarnika i piekłam do momentu, aż zaczęły pękać, czyli 10-15 minut.

Kasztany najlepiej smakują zaraz po upieczeniu. Wtedy też najlepiej schodzi z nich skórka.


Jak smakują kasztany jadalne



Kasztany jadalne smakiem przypominają coś pomiędzy orzechami włoskimi (ale bez goryczki) a słodkimi ziemniakami lub dynią. Wystarczy zjeść ich kilka, żeby poczuć się sytym.
kasztany jadalnegdzie kupić

Kasztany jadalne cena

 

Nie zapamiętałam ceny poprzednio kupionych przeze mnie kasztanów, ale nic straconego. Właśnie znalazłam w internecie informację, że Lidl szykuje promocję. Mają kosztować 2,99 zł za 100 g.

Mam ochotę na więcej kasztanów, więc pewnie się wybiorę. A Wy?

31 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kasztany :) Uwielbiam ich połączenie z indykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam je ostatnio, nawet zastanawiałam się czy kupić :P Nie kupiłam, teraz żałuję, jak jeszcze będą to po nie sięgnę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko stracone, jeszcze na pewno na nie trafisz ;)

      Usuń
  3. Próbowałam, ale kompletnie mi nie podeszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno kasztany sprzedawane na ulicach często są spieczone i niesmaczne. Ja nie miałam okazji tak jeść, te które robiłam w domu były wyśmienite.

      Usuń
  4. Widziałam je właśnie dzisiaj w Lidlu :D Zaczynam żałować, że jednak nie kupiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że wcześniej nie zajrzałaś do mojego bloga ;)

      Usuń
  5. O, nie wiedziałabym nawet jak je przyrządzić. Jak mi wpadną w oko to kupię:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się na nie trafić, bo są na prawdę pyszne :)

      Usuń
  6. No właśnie spotkałam je w Biedronce i zastanawiałam się co z nimi zrobić. Dziękuję za ten post. Lecę kupować kasztany!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam takie sprzedawane na ulicy, kilkukrotnie, i przyznam, że były okropne :P bez smaku, mdłe, jakieś takie... niedobre no :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć. Ciesze się, że zaczęłam od tych samodzielnie pieczonych, bo pewnie bym się zniechęciła.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz orzechy, to kasztany na pewno też polubisz :)

      Usuń
  9. Kasztany jadalne nieodłącznie kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem. Doskonale smakuje krem kasztanowy w cieście, szczególnie pierniku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. szczerze nigdy nie próbowałam, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest okazja to zmienić. Sezon na kasztany jest w pełni.

      Usuń
  11. Lubię smak pieczonych kasztanów, chociaż sama nigdy nie piekłam, jeśli uda mi się kupić kasztany, to spróbuję upiec w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nigdy nie jadłam kasztanów...

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm ja lubię kasztany ale z samodzielnym ich przygotowaniem mam średnie doświadczenia:) a to dlatego, że kupiłam już obrane i wstępnie zrobione kasztany które się tylko podgrzewało...Niestety nie smakowały dobrze:D To nie to samo co ponacinane i uprażone:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie udało się ułatwić. Przy takich w skorupkach na szczęście nie ma dużo roboty.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Komentarz to nie miejsce na reklamę, jeśli chcesz się zareklamować na tym blogu zajrzyj na stronę KONTAKT/WSPÓŁPRACA.